Prof. Krasnodębski: Polska jest krajem przeżartym korupcją

Dziesięcioosobowy zespół zajmuje się sprawą korupcji w byłym MSWiA – poinformował prokurator generalny Andrzej Seremet. W skład zespołu wchodzi trzech prokuratorów i siedmiu oficerów CBA, zajmują się sprawą dotyczącą korupcji, m.in. w Centrum Projektów Informatycznych byłym MSWiA oraz MSZ. Zespół zamierza sprawdzić 127 kontraktów.

W ubiegłym tygodniu w tej sprawie prokuratura postawiła już 27 zarzutów 22 osobom, wśród nich byłemu wiceszefowi MSWiA, wiceszefowi GUS, urzędniczce z MSZ i przedstawicielom firm informatycznych. Trzy osoby aresztowano.

Od 2011 r., od kiedy prokuratura i CBA prowadzą śledztwo dotyczące korupcji przy przetargach w CPI i Komendzie Głównej Policji oraz prania pieniędzy pochodzących z łapówek, zarzuty usłyszało 38 osób. W toku postępowania zebrano też dowody przestępstw związanych z zamówieniami także w innych instytucjach, w tym MSZ i GUS. Wśród zatrzymanych są przedstawiciele firm informatycznych i osoby, które pełniły funkcje publiczne. Zdaniem szefa CBA Pawła Wojtunika sprawa jest jedną z największych prowadzonych przez biuro.

Prof. Zdzisław Krasnodębski, socjolog mówi, że kolejna afera na najwyższym szczeblu państwowym pokazuje rozmiary procederu korupcji w Polsce.

Rozmiary tej afery są przerażające. Okazuje się, że znaczna część urzędników uczestniczyła w procederze i jest obawa, że to początek góry lodowej, że mamy aspekt zmowy cenowej. Mówi się, że aresztowanych osób może być ponad dwieście. To potwierdza diagnozę, którą już od lat stawiają niektórzy socjologowie; bardziej krytyczni wobec rzeczywistości. Było tak, m.in. w przypadku przetargów na autostrady lub w innych znanych przykładach Amber Gold. Polska jest krajem przeżartym korupcją – zwrócił uwagę prof. Zdzisław Krasnodębski.

Profesor dodaje, że trzeba brać duży dystans do zapowiedzi premiera Tuska dotyczącej ścigania winnych w aferach, gdyż ostatnie lata pokazały olbrzymią rozbieżność w słowach i czynach szefa rządu.

Wszyscy doskonale znamy Donalda Tuska i wiemy, że istnieje ogromna rozbieżność, a nawet przepaść między jego słowami a czynami. Po czynach go poznajemy, a wiemy jak się wszystkie afery korupcyjne do tej pory zakończyły. Z jednej strony są słowa i deklaracje, które pan premier składa. W trakcie afery hazardowej twierdził, że to on jest głównie zainteresowany wyjaśnieniem tej sprawy. Pamiętam jego konferencję po aferze Amber Gold. Z drugiej strony są realne działania, które mówią tym wszystkim złodziejom, że mogą kraść dalej – powiedział prof. Zdzisław Krasnodębski.

RIRM

drukuj