fot. Monika Bilska

Prof. Eryk Łon: Podwyższenie stóp procentowych przez RPP powinno doprowadzić do stopniowego obniżenia inflacji

Ważne, aby impuls monetarny polegający na zaostrzaniu polityki pieniężnej, był na tyle znaczący, aby doprowadzić stopniowo do wygasania presji inflacyjnej, a z drugiej strony na tyle niewielki, aby nie spowodować znacznego wyhamowania aktywności gospodarczej, to znaczy, aby tempo wzrostu gospodarczego nadal kształtowało się na wysokim poziomie. Myślę, że z tego punktu widzenia skala podwyżki stóp procentowych dokonanej w październiku była odpowiednia – zaznaczył prof. UEP dr hab. Eryk Łon.

Projekcja inflacji i PKB

Jednym z kluczowych dokumentów publikowanych przez Narodowy Bank Polski jest ,,Raport o inflacji”. Tytuł tego dokumentu jest związany z tym, że polski bank centralny, podobnie jak szereg tego typu instytucji w różnych krajach realizuje strategię bezpośredniego celu inflacyjnego. ,,Raport o inflacji” publikowany jest 3 razy w ciągu roku. Pierwsza edycja tego dokumentu pojawia się w marcu, druga w lipcu, a trzecia w listopadzie.

W każdym numerze ,,Raportu o inflacji” prezentowana jest nie tylko projekcja inflacji, lecz także projekcja PKB. Można więc powiedzieć, że potwierdza to tezę wskazującą na to, że NBP realizując cel inflacyjny stara się czynić to w taki sposób, aby odbywało się to z jak największą korzyścią dla realnej sfery gospodarki. Realna zmiana PKB jest wciąż jedną z najważniejszych miar makroekonomicznych w odniesieniu do aktywności gospodarczej.

Toczą się wprawdzie dyskusje o tym, czy nie należałoby zastąpić realnej zmiany PKB innym wskaźnikiem, na przykład realną zmianą Produktu Narodowego Brutto, należy jednak  zauważyć, że popularność miary jaką jest realna zmiana Produktu Krajowego Brutto jest wciąż znacząca. Przykładowo, w różnego typu zestawieniach Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, czy też rozmaitych materiałach prognostycznych innych instytucji nadal np. w porównaniach międzynarodowych znaczenie realnej zmiany PKB jest duże.

Projekcja Produktu Narodowego Brutto (PNB)

Nie wykluczam jednak, że w przyszłości mogą pojawić się takie okoliczności, w których na przykład w ,,Raporcie o inflacji” pojawi się obok projekcji inflacji oraz PKB także projekcja PNB. Wspominam o tym dlatego, że na przykład na str. 5 prezentacji ,,Planu na Recz Odpowiedzialnego Rozwoju” opublikowanego przez Ministerstwo Rozwoju w 2017 roku wspomina się o tym, że PKB to ,,produkt wytworzony w Polsce, niezależnie od obywatelstwa właścicieli czynników produkcji” a PNB ,,to produkt wytworzony na całym świecie przez czynniki produkcji należące do polskich obywateli”. Wskazuje się tam o tym zaznaczając właśnie, że ,,PKB nie jest jedyną miarą rozwoju”.

Póki co jednak miara, jaką jest realna zmiana PKB odgrywa wciąż ważne znaczenie i z tego powodu jeżeli w różnego typu zestawieniach międzynarodowych wskazuje się na to, że zarówno w tym, jak również w przyszłym roku realna zmiana PKB kształtować się będzie w naszym kraju na wysokim poziomie na tle nie tylko danych historycznych, lecz także na tle prognoz na ten i przyszły rok w innych krajach, stanowi to powód do zadowolenia.

Generalnie sądzę, że na podstawie dotychczasowych danych makroekonomicznych dotyczących na przykład realnej rocznej zmiany produkcji przemysłowej oraz realnej rocznej zmiany sprzedaży detalicznej można powiedzieć, że szansa na to, że realny wzrost PKB w tym roku ukształtuje się w Polsce na poziomie zbliżonym do 5,0 proc. jest wysoka. W tym kontekście warto zauważyć, że z najnowszych prognoz firmy Coface zajmującej się ubezpieczaniem należności wynika, że realny wzrost PKB w naszym kraju ma wynieść w tym roku 5,1 proc., a w roku przyszłym 5,0 procent.

Ta prognoza jest szczególnie ważna, gdyż opublikowana została w dniu 19 października tego roku, czyli już po dokonaniu przez RPP podwyżki stóp procentowych. Co ciekawe Grzegorz Sielewicz, główny ekonomista Coface w Europie Środkowo-Wschodniej wyraził przekonanie, że skala podwyżki stóp procentowych ,,nie wpływa znacznie na koszt dostępnego finansowania”.

Spadek wskaźników nastrojów konsumentów argumentem za niepodnoszeniem stóp

Nieco niepokoić może natomiast spadek wskaźników nastrojów konsumentów, zarówno w przypadku wskaźnika bieżącego, jak również wyprzedzającego. Moim zdaniem spadek wskaźników nastrojów konsumenckich stanowi argument za tym, aby nie dokonywać w listopadzie podwyżki stóp procentowych, aczkolwiek bardziej zaawansowaną opinię na ten temat będę mógł wyrobić sobie po lekturze najnowszego ,,Raportu o inflacji”.

Kluczowe listopadowe posiedzenie RPP

O mojej postawie na listopadowym posiedzeniu RPP mogą zadecydować różne czynniki. Ważne znaczenie mieć będzie na przykład to, jak długo wedle najnowszej projekcji inflacja przebywać będzie powyżej górnej granicy od celu inflacyjnego. Z pewnością dużą wagę przywiązywać będę do tego, jaką wartość przyjmą w tabeli dotyczącej ,,centralnej ścieżki projekcji inflacji i PKB” dane dotyczące sytuacji na rynku pracy. Warto przypomnieć, że w takiej tabeli prezentowanej w ,,Raporcie o inflacji” prezentowane są nie tylko dane dotyczące stopy bezrobocia, lecz także zmian liczby pracujących w polskiej gospodarce.

Dochodzenie do celu inflacyjnego powinno odbywać się z korzyścią dla pracowników

Wspominam o tym dlatego, że jestem zdania, że warto prowadzić politykę pieniężną w taki sposób, aby dochodzić do celu inflacyjnego dbając o to, aby skorzystała na tym szeroko pojęta sfera realna, a wiec nie tylko realna zmiana PKB, lecz także aby odbywało się to z jak największą korzyścią dla sytuacji pracowników. Podejmując decyzję o poziomie stóp procentowych warto brać pod uwagę także najbardziej aktualne informacje o skali ewentualnych prognozowanych nowych obostrzeń związanych ze zwalczaniem epidemii koronawirusa w Polsce. Na razie wydaje się, że sytuacja pod tym względem będzie stabilna, ale warto oczywiście zachować czujność.

Poprawa wyników finansowych sektora bankowego

Komisja Nadzoru Finansowego opublikowała najnowsze informacje o wynikach finansowych sektora banków komercyjnych. Okazało się, że w okresie od stycznia do sierpnia tego roku zysk netto całego sektora zwiększył się o w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego o 59,1 proc. Co ciekawe o ile wynik z odsetek skurczył się o 8,1 %, o tyle wynik z prowizji urósł o 17,3 proc. Wynika z tego, że banki komercyjne bardzo dobrze przetrwały okres, w którym obowiązywały najniższe w historii stopy procentowe NBP.

Mówi się często tak zwanych testach warunków skrajnych. Wspomniane testy polegają na tym, że dokonywana jest swoista symulacja zmierzająca do tego, aby oszacować, w jaki sposób na kondycję finansową banków wpłynęłyby ekstremalne z jakiegoś punktu widzenia uwarunkowania makroekonomiczne. Symulacja to jednak tylko symulacja. Jeżeli natomiast pojawiają się faktycznie ekstremalne uwarunkowania makroekonomiczne, na przykład polegające na pojawieniu się stóp procentowych na historycznie niskim poziomie to wówczas można przekonać się jak faktycznie wpłynie to na wyniki finansowe banków.

Można więc powiedzieć, że okazało się, że banki komercyjne w warunkach stóp procentowych zbliżonych do poziomu zerowego generalnie rzecz biorąc potrafiły w skali całego sektora tych instytucji osiągać zyski. Można więc mieć uzasadnioną nadzieję, że kiedy w przyszłości znów pojawi się potrzeba obniżeniu stóp procentowych do poziomu bardzo zbliżonego do zera banki komercyjne nauczone doświadczeniem lat 2020-2021 będą potrafiły znów generalnie rzecz biorąc utrzymać zyski na dodatnim poziomie, co będzie wpływać uspakajająco na klientów tych instytucji.

Podwyżka stóp sprzyja stopniowemu wygasaniu presji inflacyjnej oraz nie powoduje znacznego wyhamowania aktywności gospodarczej

Jestem przekonany, że decyzja o podwyżce stóp procentowych podjęta w październiku będzie miała swoje średnioterminowe konsekwencje antyinflacyjne i spowoduje, że szybkość powrotu inflacji do dopuszczalnego pasma odchyleń od celu inflacyjnego będzie większa, niż gdyby decyzja ta nie została podjęta.

W tym kontekście warto przypomnieć, że przyjmuje się, że zarówno w polityce monetarnej, jak również fiskalnej występuję pewne przesunięcia czasowe pomiędzy impulsem monetarnym czy też fiskalnym, a reakcją czynników makroekonomicznych.

Z mojego punktu widzenia jest szczególnie ważne, aby impuls monetarny polegający na zaostrzaniu polityki pieniężnej, był na tyle znaczący, aby doprowadzić stopniowo do wygasania presji inflacyjnej, a z drugiej strony na tyle niewielki, aby nie spowodować znacznego wyhamowania aktywności gospodarczej, to znaczy, aby tempo wzrostu gospodarczego nadal kształtowało się na wysokim poziomie. Myślę, że z tego punktu widzenia skala podwyżki stóp procentowych dokonanej w październiku była odpowiednia.

S&P500 przebił swe historyczne maksimum

21 października miało miejsce bardzo ciekawe wydarzenie. Oto tego właśnie dnia amerykański indeks giełdowy S&P500 przebił swe historyczne maksimum. Co ciekawe niedługo wejdziemy w bardzo korzystny z sezonowego punktu widzenia okres dla posiadaczy akcji. Doświadczenie uczy bowiem, że średnio rzecz biorąc okres od końca października roku T do końca kwietnia roku T+1 jest znacznie lepszy dla zachowania indeksu S&P500, niż okres od końca maja do końca października roku T. Podobne prawidłowości sezonowe są również charakterystyczne dla indeksów rynków akcji w innych krajach. Oczywiście nie jest to reguła bezwzględnie obowiązująca i zawsze mogą się zdarzyć  wyjątki od niej.

Hossa na rynkach finansowych działa proinflacyjnie a bessa antyinflacyjnie

W każdym razie warto będzie nadal obserwować sytuację zarówno na rynkach akcji, jak również na rynkach cen surowców. Generalnie rzecz biorąc można powiedzieć, że o ile bessa na obu rynkach ma swoje konsekwencje antyinflacyjne, o tyle hossa prowadzi do skutków proinflacyjnych. Z tego powodu nie dziwni fakt, że hossie na rynkach akcji oraz na rynkach surowcowych rozpoczętej w okolicach połowy marca 2020 roku i nadal trwającej towarzyszył wzrost inflacji.

Skala ożywienia procesów inflacyjnych w okresie ostatniego półtora roku na tle otoczenia zewnętrznego nie była w naszym kraju aż tak znacząca

Przykładowo w okresie od marca 2020 roku do września 2021 roku inflacja w USA zwiększyła się z 1,5 % do 5,4 %, czyli o 3,9 punktu procentowego. W tym samym okresie w strefie euro inflacja wzrosła z 0,7 % do 3,4 %, czyli o 2,7 punktu procentowego. W Polsce inflacja zwiększyła się w tym  okresie z 4,6 % do 5,9 %, czyli tylko o 1,3 punktu procentowego.  W gruncie rzeczy skala ożywienia procesów inflacyjnych w okresie ostatniego półtora roku na tle otoczenia zewnętrznego nie była w naszym kraju aż tak znacząca. Najważniejsze zresztą jest moim zdaniem to, że dzięki ofensywnej polityce monetarnej i fiskalnej udało się doprowadzić do tego, że wzrost gospodarczy w Polsce staje się coraz silniejszy a sytuacja na rynku pracy stopniowo ulega poprawie.

W okresie od dnia opublikowania mojego ostatniego artykułu na stronie internetowej Radia Maryja, czyli od 11 października 2021 roku większość banków centralnych decydujących się na zmianę stóp procentowych stopy te podwyższyła. Wyjątkiem był bank centralny w Turcji, który stopy obniżył.

Generalnie można zauważyć, że banki centralne w różnych krajach po tym, jak dzięki ekspansywnej polityce pieniężnej udało im się doprowadzić do ożywienia gospodarczego teraz starają się poprzez rozpoczęcie czy też kontynuowanie rozpoczętej już fazy zaostrzania polityki stóp procentowych doprowadzić  do tego, aby procesy inflacyjne stały się  mniej nasilone, niż obecnie.

Silny patriotyzm konsumencki Polaków pozwolił stosunkowo spokojnie przejść okres trudności gospodarczych związanych z epidemią koronawirusa

Spoglądając na perspektywy gospodarcze naszego kraju w długim okresie chciałbym podkreślić, że istotne znaczenie ma utrwalanie i tak już silnego w Polsce patriotyzmu konsumenckiego. To właśnie ów patriotyzm konsumencki był jedną z tych sił, które pozwoliły nam stosunkowo spokojnie przejść okres trudności gospodarczych związanych z epidemią koronawirusa a teraz może stać się jednym z motorów trwałego ożywienia gospodarczego. Znaczącą rolę w budowania korzystnych uwarunkowań rozwoju społeczno-gospodarczego powinny odegrać między innymi spółki Skarbu Państwa, które znajdując się pod kontrolą kapitału polskiego oraz posiadając centra decyzyjne w kraju mając szansę stać się coraz potężniejsze, co powinno ułatwić im udział w procesie repolonizacji różnych dziedzin życia gospodarczego, w tym na przykład sektora handlu i mediów.

prof. UEP dr hab. Eryk Łon

drukuj