Prof. E. Łon: Na razie najbardziej prawdopodobnym scenariuszem będzie stabilizacja stóp procentowych
Ekonomista prof. Eryk Łon ocenił, że banki centralne na świecie będą podnosić stopy procentowe. Na wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych wpływa sytuacja na rynku ropy związana z napięciami na Bliskim Wschodzie. Eksperci spodziewają się, że Europejski Bank Centralny może w tym roku nawet trzykrotnie podnieść stopy procentowe. Z presją inflacyjną zmagają się m.in. Francja i Niemcy.
Prof. Eryk Łon w programie „Rozmowy Niedokończone” na antenie TV Trwam bardzo pozytywnie ocenił działania Narodowego Banku Polskiego w sprawie stóp procentowych. Dodał, że obecny poziom stóp w Polsce jest optymalny.
– Nasz bank centralny przede wszystkim, przynajmniej tak zrozumiałem z ostatniej konferencji pana profesora Adama Glapińskiego, przyjmuje tzw. postawę „czekaj i obserwuj”, czyli nie wyklucza – jak sam powiedział szef NBP – ani ruchu w jedną, ani w drugą stronę. Na razie najbardziej prawdopodobnym scenariuszem będzie stabilizacja stóp procentowych. Najlepiej by było, gdyby się udało zostawić stopy procentowe, bo w tej chwili są one na dość rozsądnym poziomie – nie są za wysokie, nie są za niskie – wyjaśnił prof. Eryk Łon.
Część ekspertów wskazuje, że inflacja może przekroczyć poziom 3,5 proc., a więc znaleźć się powyżej celu inflacyjnego NBP. W 2025 roku Rada Polityki Pieniężnej stopniowo obniżała stopy procentowe. Obecnie główna stopa procentowa NBP wynosi 3,75 proc. Decyzje RPP śledzą zarówno kredytobiorcy, jak i osoby posiadające lokaty, bo wysokość stóp procentowych wpływa zarówno na poziom rat kredytów, jak i oprocentowanie depozytów.
RIRM




