fot. NBP / Katarzyna Rainka

Prof. A. Kaźmierczak: Rok 2016 udany pod względem gospodarczym

To zaskakujące, że poprzednia władza była tak nieudolna, jeżeli chodzi o ściągalność podatków – ocenił w TV Trwam Prof. Andrzej Kaźmierczak. Ekonomista w poniedziałkowym programie „Polski punkt widzenia” omawiał sytuację makroekonomiczną Polski.

Jak ocenił gość TV Trwam, ubiegły rok był dla Polski udany pod względem gospodarczym. Między innymi osiągnęliśmy tempo wzrostu PKB w granicach około 3,5 proc. – przypomniał profesor.

– Pamiętajmy, że na tle innych krajów Europy Zachodniej czy Stanów Zjednoczonych ten wzrost jest wysoki. Na przykład w Unii Europejskiej dynamika PKB była o połowę niższa, więc zważywszy na sytuację międzynarodową, osiągnęliśmy dobry wzrost PKB. Towarzyszył temu duży spadek bezrobocia – najniższe bezrobocie od 1989 roku. Mamy również, o dziwo, dosyć stabilną sytuację w sektorze finansów publicznych. Dzisiaj opublikowano dane, z których wynika, że deficyt sektora publicznego do PKB wynosił w ubiegłym roku 2,4 proc. To znacznie mniej niż zakładano w planie budżetowym na ubiegły rok, tak więc sytuacja budżetu rysuje się dosyć stabilnie – wyjaśniał ekonomista.

Prof. Andrzej Kaźmierczak ocenił, że w ostatnim roku dużą niespodzianką było zmniejszenie tzw. luki podatkowej. Jeżeli chodzi o ściągalność podatków, pozyskano dodatkowe 10 mld zł z tego tytułu. „Tu osiągnięto więcej niż oczekiwaliśmy” – przyznał członek zarządu Narodowego Banku Polskiego.

– To zaskakujące, że poprzednia władza była tak nieudolna, jeżeli chodzi o ściągalność podatków. Bo przecież wystarczyło tylko nieco poprawić kontrole Urzędów Skarbowych i mamy tak olbrzymie osiągnięcia, jeżeli chodzi o zwiększenie dochodów podatkowych, zmniejszenie tych „przekrętów” – komentował prof. Kaźmierczak.

Jak zauważył ekonomista, dzięki zmniejszeniu luki podatkowej rząd mógł zmniejszyć deficyt budżetowy i sfinansować wiele programów – „zwłaszcza Program 500 plus, na który, na szczęście, nie zabrakło środków, tak jak to sugerowała opozycja”.

Ekspert dodał, że ma nadzieję, iż program zwiększenia efektywności ściągalności podatków będzie kontynuowany. „Tu jest jeszcze bardzo wiele do zrobienia” – dodał.

– Mam tu na myśli zwiększenie ściągalności VAT i zwiększenie ściągalności podatków związanych z optymalizacją podatkową. Mamy jakąś przedziwną sytuację (…), że firmy, które produkują w Polsce, płacą podatki za granicą – niższe podatki w tzw. rajach podatkowych. Z tym trzeba skończyć. I jeszcze kwestia cen transferowych, czyli zawyżania kosztów przez przedsiębiorstwa tylko po ty, żeby zmniejszyć dochód do opodatkowania – wskazał profesor.

Gość programu „Polski punkt widzenia” przypomniał, że tzw. szara strefa (unikanie opodatkowania) w Polsce jest jedną z najwyższych w Europie.

Patrząc na przewidywaną sytuację gospodarczą Polski w roku 2017 Prof. Andrzej Kaźmierczak stwierdził, że rok bieżący będzie decydującym, jeżeli chodzi o wydatki socjalne. One będą znacznie wyższe niż w roku ubiegłym – zauważył.

– To już nie będzie tylko „500 plus”, ale również: podniesienie miesięcznej płacy minimalnej, podniesienie stawki godzinowej, darmowe leki dla seniorów, „mieszkanie plus”. Tych wydatków socjalnych będzie znacznie więcej i na to z całą pewnością trzeba będzie znaleźć środki, żeby tych 3 proc. PKB nie przekroczyć – tłumaczył ekonomista.

Prof. Kaźmierczak zaznaczył też, że prognozy makroekonomiczne dot. struktury wzrostu PKB, którymi dysponuje Narodowy Bank Polski, pokazują bardzo wyraźne przyspieszenie inwestycji już w pierwszym kwartale roku 2017. Wzrost dynamiki również występuje – dodał ekspert.

***

Prof. Andrzej Kaźmierczak jest członkiem zarządu Narodowego Banku Polskiego i wicedyrektorem Instytutu Bankowości Ubezpieczeń Gospodarczych Szkoły Głównej Handlowej. W latach 2010-2016 zasiadał w Radzie Polityki Pieniężnej.


Zobacz całość programu:


RIRM

drukuj