fot. Ewa Sądej/Nasz Dziennik

Problem z dostępem do lekarza w nocy i dni świąteczne

W powiatach brakuje medyków – zwłaszcza pediatrów – a starostowie nie mają kadry, by obsadzać dyżury nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. Samorządowcy apelują do Ministerstwa Zdrowia o zniesienie ograniczeń ustawowych, resort nie widzi jednak potrzeby. O sprawie napisał „Dziennik Gazeta Prawna”.

Od ubiegłego roku pediatrzy i interniści mogą zakładać własne niepubliczne przychodnie. Jednak jeśli mają kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia, nie mogą już dorabiać – jako podwykonawcy – w innych placówkach mających umowy z NFZ-em. Zabrania tego ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.

Ze względu na brak lekarzy na nocnych i świątecznych dyżurach dochodzi do wieli nieprawidłowości. Wskazywała na nie Najwyższa Izba Kontroli m.in. skracając czas dyżurów.

W takich sytuacjach cierpią pacjenci, którzy nie mogą uzyskać pomocy. To trzeba zmienić – mówi poseł PiS-u Czesław Hoc z sejmowej Komisji Zdrowia.

To czasami nawet stwarza niebezpieczeństwo utraty zdrowia czy życia, dlatego opiekę nocną i świąteczną trzeba będzie całkowicie zweryfikować i dokonać naprawy. My będziemy się przymierzali do innych rozwiązań. Na pewno nie może być tak, że szpital, który jest w danym mieście, nie ma opieki nocnej czy świątecznej i po dokonanej iniekcji trzeba będzie jechać do odległego o 50 km następnego miasteczka, bo tam jest zakontraktowany punkt opieki medycznej. To jest rozwiązanie po prostu złe – podkreśla Czesław Hoc.

Związek Powiatów Polskich apeluje o zmianę przepisów. Rzecznik resortu zdrowia tłumaczy jednak, że ustawa zapobiega konfliktowi interesów i eliminuje nieuczciwą konkurencję.

RIRM

drukuj