fot. wikipedia

Prezydent odpowiada na atak „Newsweeka” i apele premier Kopacz

„To potwarz i kolejne oszustwo” tak Andrzej Duda odpowiedział na medialny atak tygodnika „Newsweek”, który sugerował, że obecny prezydent jeszcze jako poseł miał podróżować na koszt Sejmu do Poznania, gdzie rzekomo prowadził wykłady na jednej z prywatnych uczelni.

W rozmowie z red. Krzysztofem Ziemcem na antenie TVP Andrzej Duda podkreślił, że doniesienia „Newsweeka” nie są zgodne z prawdą. „Ubolewam nad tym. W tym tygodniku oczerniano moją rodzinę. Swego czasu redaktor naczelny gazety oczerniał w telewizji moją córkę” – mówił prezydent.

To dotyczyło moich pobytów w Poznaniu. Ja w Poznaniu żadnych zajęć ze studentami nie prowadziłem. Kiedy byłem w Poznaniu, realizowałem tam moje zadania poselskie. W mediach lokalnych i centralnych wystąpili ludzie, którzy się ze mną wtedy spotykali. Oni mówili: „Pan Duda z nami rozmawiał, był tutaj jako poseł, poruszaliśmy sprawy polityczne – tłumaczył Andrzej Duda.

Prezydent odniósł się także do apelu Ewy Kopacz ws. zwołania Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Według premier wymaga tego obecna sytuacja na Ukrainie. Wcześniej za pośrednictwem mediów prezes Platformy Obywatelskiej, zabiegała o zwołanie Rady Gabinetowej. „Pani premier prowadzi kampanię wyborczą, a ja prowadzę polskie sprawy” – mówił Andrzej Duda.

Radę Bezpieczeństwa Narodowego zwołam wtedy, gdy uznam to za stosowne. Ja oczekuję informacji ws. tego, co dzieje się na Ukrainie; informacji, które znajdują się w gestii rządu i podległych mu instytucji. Chodzi o to, żebym na podstawie tych informacji także mógł podejmować decyzje. Spotkałem się już z dwoma ministrami, którzy bezpośrednio zajmują się sprawami leżącymi także w gestii prezydenta Rzeczypospolitej. Myślę tutaj o ministrze spraw zagranicznych i ministrze obrony narodowej. Miałem z tymi ministrami – jak uważam – dobre rozmowy. Z mojej strony, jeżeli chodzi o współpracę z rządem, jest otwartość – podkreślał prezydent.

„Pan prezydent odciął się od rządu. Nie chce z nami rozmawiać” – tak Ewa Kopacz uzasadniała konieczność powołania Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Do licznych apeli premier odniosła się na wczorajszej konferencji prasowej poseł Beata Szydło.

Nie rozumiem nawoływania ze strony pani premier i jej ciągłego biegania za spotkaniami i rozmowami. Mam wrażenie, że pani premier Kopacz, która nie ma nic konkretnego do zaproponowania, chociażby górnikom, (…) próbuje w ramach kampanii wyborczej zgłaszać pijarowskie hasło: „Rozmawiajmy, rozmawiajmy” – mówiła kandydatka PiS na premiera.

Bezpieczeństwo Polski oraz kwestie związane z konfliktem na wschodniej Ukrainie będą tematami rozmów Andrzeja Dudy z kanclerz Angelą Merkel. Wizyta prezydenta w Berlinie rozpocznie się już jutro.

RIRM/Telewizja Polska

drukuj