fot. Marek Borawski/KPRP

Prezydent Andrzej Duda spotkał się z Donaldem Trumpem

Prezydent Andrzej Duda przebywa w Waszyngtonie. Prezydent RP spotkał się z prezydentem USA, Donaldem Trumpem. To kolejny kontakt nowej administracji z Polską i jej politykami idący wbrew retoryce Donalda Trumpa względem Europy i Ukrainy. Prezydent Andrzej Duda od kilku dni konsekwentnie uspokaja, że polskie interesy nie są zagrożone.

Rozmowy na linii Andrzej Duda–Donald Trump poprzedziło spotkanie ministra Radosława Sikorskiego z amerykańskim sekretarzem stanu.

Wiceszef MSZ z Lewicy, Andrzej Szejna, mówił, że relacje polsko-amerykańskie są trwałe.

– Dowodem na to jest również fakt, że Marco Rubio przyjął zaproszenie do Polski – powiedział wiceszef MSZ.

Wizyta M. Rubio – według Radosława Sikorskiego – może odbyć się w lipcu. W napiętym kalendarzu nowej administracji polscy politycy pojawiają się regularnie. Byliśmy jedynym krajem, gdzie dwustronne rozmowy prowadził – w trakcie swojej pierwszej wizyty w Europie – nowy szef Pentagonu, Pete Hegseth. Przed wizytą na Ukrainie z prezydentem Andrzejem Dudą rozmawiał generał Keith Kellogg, a teraz polski przywódca poleciał do Waszyngtonu przed m.in. prezydentem Francji i premierem Wielkiej Brytanii.

– Nie ma absolutnie żadnych zamiarów amerykańskich co do tego, żeby obniżać aktywność w naszej części Europy, zwłaszcza w zakresie bezpieczeństwa, zmniejszać liczbę amerykańskich żołnierzy – oznajmił prezydent RP.

Wraz z państwami sąsiednimi powinniśmy budować silne partnerstwo transatlantyckie – podkreślił red. Wojciech Kozioł z Defence24.

– Gdyby nasze państwa międzymorza i państwa skandynawskie złożyły na biurko prezydenta Trumpa ofertę utworzenia kordonu sanitarnego wokół Rosji jako sposób przeciwwagi dla zagrożenia ze strony Moskwy, być może taka oferta spotkałaby się z aprobatą – zaakcentował red. Wojciech Kozioł.

Elementem tej strategii może być budowa Fort Trump, do której wraca prezydent Andrzej Duda. To pomysł, który pojawił się podczas pierwszej kadencji Donalda Trumpa – miała być to wybudowana w Polsce stała baza amerykańskich wojsk.

– Usiłowaliśmy przekonać Amerykanów do rozmieszczenia znaczących sił armii amerykańskiej na terytorium Polski – przypomniał prof. Krzysztof Kubiak.

Fort Trump mógłby być hubem wojskowym łączącym Trójmorze ze Stanami Zjednoczonymi – analizował płk prof. Mieczysław Struś.

– Dla sprzętu NATO z magazynami uzbrojenia, amunicji, ale również ropociągami NATO biegnącymi między tymi trzema morzami  – mówił płk prof. Mieczysław Struś.

Budowa Fort Trump byłaby też gestem politycznym wobec Polski – zauważył Tomasz Synowiec, politolog.

– Dla Stanów mogłoby to być wykorzystane, żeby pokazać, że państwa, które spełniają wymogi wyższych wydatków na obronność, są później doceniane przez USA – oznajmił Tomasz Synowiec.

Gdy prezydent Andrzej Duda był już w drodze na rozmowy z Donaldem Trumpem, premier Donald Tusk opublikował wpis na platformie X.

„Proszę wszystkich o docenienie i uszanowanie wysiłków każdego, kto podejmuje je na rzecz bezpieczeństwa Polski” – napisał Donald Tusk.

 Proszę wszystkich o docenienie i uszanowanie wysiłków każdego, kto podejmuje je na rzecz bezpieczeństwa Polski. Rząd i Prezydent muszą w tej sprawie działać razem, niezależnie od wszystkich różnic.

Premierowi od razu wytknięto, że chce wypchnąć przedstawiciela prezydenta z posiedzeń rządu. Działania Donalda Tuska spotkały się z niską oceną opozycji. Poseł PiS, Paweł Jabłoński, powiedział o przespanej szansy, bo to prezydent Francji, a nie polski premier, przejął inicjatywę, a specjalny szczyt unijnych przywódców odbył się nie w Warszawie, ale w Paryżu.

– Polska miała szansę być głównym rozgrywającym, negocjatorem, także ze względu na nasze relacje z USA, ale Tusk oddał to Macronowi – zwrócił uwagę Paweł Jabłoński.

TV Trwam zapytała poseł Joannę Kluzik-Rostkowską z KO o wyjazd premiera Donalda Tuska do Paryża.

– To jest próba znalezienia się w sytuacji, w której mogłoby się okazać, że USA nie są zainteresowane wspieraniem Europy w sytuacji wojny na naszym kontynencie – stwierdziła poseł.

W tej sprawie na alarm biją kraje Europy Zachodniej, które usłyszały od Donalda Trumpa, że zabraknie ich przy stole w trakcie negocjacji pokojowych.

Na antenie TV Trwam prezydencka minister, Małgorzata Paprocka, ostrzegała jednak przed każdą próbą wciągania Polski w budowę europejskiej koalicji, jeśli powstałaby ona w kontrze do Stanów Zjednoczonych.

– Nie ma dzisiaj bezpieczeństwa Europy bez sojuszu z USA. Po prostu nie ma takich zdolności w Europie – podsumowała minister Małgorzata Paprocka.

W trakcie pierwszej kadencji Donalda Trumpa, Amerykanie finansowali ponad 70 proc. całkowitej sumy wydatków obronnych NATO. Niemcy przez lata nie potrafili przekroczyć progu 2 proc. PKB.

TV Trwam News

drukuj