fot. PAP/Leszek Szymański

Prezydent A. Duda ponownie skierował pytania do premiera D. Tuska w sprawie wypychania przez Niemców migrantów do Polski

Prezydent Andrzej Duda ponownie zapytał premiera o sytuację na granicy z Niemcami i wypychanie migrantów do Polski. Wskazał na medialne doniesienia o „tajnym planie” Berlina.

W liście do premiera prezydent Andrzej Duda pytał o unijny pakt migracyjny, budowę Centrów Integracji Cudzoziemców oraz sytuację na granicy zachodniej i zawracanie migrantów z Niemiec do Polski. Jedyna odpowiedź, jakiej udzielił premier Donald Tusk, to ta, która padła po szczycie w Paryżu.

– Niczego dobrego nie mogę powiedzieć o tym, co robi ostatnio pan prezydent, także o jego liście i pytaniach, więc nie będę tego komentował – odpowiedział premier Donald Tusk.

Prezydent nie zostawił tych słów bez reakcji. Na platformie X przywołał materiał, który pojawił się w niemieckiej stacji „Welt”. Wynika z niego, że przyszły kanclerz Niemiec z CDU prowadzi niejawne rozmowy z Polską, Czechami, Austrią, Szwajcarią i Francją, by ustalić wspólne zasady zawracania migrantów. W doniesieniach medialnych padło hasło „tajny plan”. Prezydent postanowił zapytać premiera, czy będzie ten plan realizował.

„Pan premier Tusk bardzo lubi ostatnio chwalić się ochroną granicy. Ale tylko wschodniej – czyli tej, którą wcześniej umocniliśmy, mimo jego protestów i ataków polityków Platformy Obywatelskiej.  Teraz moje pisemne pytania o granicę zachodnią i groźbę sprowadzania do Polski nielegalnych migrantów z Niemiec bardzo zdenerwowały premiera. Czy dlatego, że musi wykonać >>tajny plan<< Berlina, o którym piszą sami Niemcy?” – napisał na platformie X prezydent Andrzej Duda.

Ekspert ds. niemieckich, Aleksandra Fedorska, wyjaśniła, że Niemcy jednostronnie zmienili reguły gry w Schengen. Wprowadzili kontrole i przedefiniowali, czym jest granica. W ich ocenie już nie jest linią, ale obszarem do kilkudziesięciu kilometrów w głąb kraju. Właśnie taka polityka stoi za rosnącą liczbą osób wypychanych w kierunku Polski, co potwierdzić miał odpowiedzialny za politykę migracyjną w rządzie wiceminister spraw wewnętrznych, Maciej Duszczyk.

– Oni wprowadzili jednostronne kontrole i nagle mamy wybuch tej formy wydaleń. Mówimy o paruset osobach miesięcznie – zaznaczyła Aleksandra Fedorska.

To przeczyłoby temu, co mówił jeszcze kilka dni temu premier Donald Tusk. Przekonywał, że skala tego, co dziś dzieje się na granicy z Niemcami była większa, gdy u władzy było Prawo i Sprawiedliwość. Na granicę zachodnią jeszcze dziś jedzie prezes Jarosław Kaczyński. Będzie w Słubicach. Podejmie temat tego, co robią Niemcy na granicy z Polską i w całej Unii Europejskiej.

– Będę podnosił sprawę obrony granicy, a jeżeli pakt migracyjny ma być tak sformułowany, jak w tej chwili, to oczywiście my go nie możemy przyjąć – powiedział Jarosław Kaczyński.

Wyjaśnień od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie tego, co dzieje się na granicy z Niemcami, zażądał były minister ds. europejskich, Szymon Szynkowski vel Sęk z PiS-u. Skierował w tej sprawie interpelację do resortu.

TV Trwam News

drukuj