fot. twitter.com

Prezydencka propozycja referendum konstytucyjnego nie budzi entuzjazmu wśród polityków

Prezydencka propozycja o organizacji referendum konstytucyjnego w dniu 100-lecia niepodległości Polski nie budzi entuzjazmu – nie tylko u polityków opozycji, ale też większości parlamentarnej. Czasu jest coraz mniej, a ostateczna decyzja będzie należeć do Senatu.

Zapowiedź prezydenta sprzed roku nie straciła na aktualności.

– Złożę w Senacie stosowny wniosek, aby referendum konsultacyjne w sprawie konstytucji […] odbyło się w tych wielkich listopadowych datach – 10 i 11 listopada tego roku – zapowiedział Andrzej Duda.

Bo nowa konstytucja – w ocenie polskiego prezydenta – powinna nie tylko wytyczać kierunki zmian ustrojowych, ale też gwarantować obywatelom ich prawa, m.in. w sprawie wieku emerytalnego.

– Apeluję do państwa o obecność na tym referendum. Proszę, żebyście przyszli i w to wielkie święto powiedzieli, jakiej Polski chcecie – zachęcał prezydent.

Tyle tylko, że najpierw zgodę na referendum musi wyrazić Senat. Już sama data – 10 i 11 listopada budzi wątpliwości marszałka Stanisława Karczewskiego.

– Ostateczne decyzje w tej sprawie będzie podejmował Senat – taki jest porządek prawny w Polsce – zaznaczył Michał Dworczyk.

Dlatego – jak mówi szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk – prezydenta czekają rozmowy z większością parlamentarną – nie tylko na temat treści pytań, ale też terminu. To właśnie termin ma dziś najwięcej przeciwników.

– 100-lecie naszej niepodległości to czas na świętowanie, a nie politykowanie i – tak czy inaczej – inicjowanie działań, które muszą znowu rozpalić polityczne podziały – podkreślił Jarosław Kalinowski.

Europoseł PSL stwierdził, że zanim prezydent przygotuje projekt nowej konstytucji musi zacząć przestrzegać obecnej, a tutaj sporo zarzutów – obok PSL – ma także Platforma Obywatelska.

– Pan prezydent Duda – rozumiem, że chciałby nowej konstytucji, bo w tej nowej konstytucji najchętniej zapisałby brak odpowiedzialności konstytucyjnej za łamanie konstytucji w tej kadencji, ale nie – tak prosto mu nie pójdzie – powiedział Marcin Kierwiński, poseł PO.

Takie zapowiedzi budzą zdecydowany sprzeciw Kukiz’15.

– Jeżeli partie polityczne zapowiadają, że będą namawiały społeczeństwo do nie wzięcia udziału w referendum to po prostu skandal, który nasuwa pytanie, czy aby na pewno ci ludzie, którzy tak się wypowiadają, są potrzebni w polityce – wskazał Marek Jakubiak, poseł Kukiz’15.

Poseł Marek Jakubiak tłumaczył, że choć termin referendum może podzielić Polaków, to zmiany w konstytucji są potrzebne, tak by przywróciła ona obywatelom wolny głos w sprawach nadzoru nad państwem.

– Konstytucja jest napisana tak, żebyśmy my – jako społeczeństwo – byli wytrąceni z możliwości nadzoru nad państwem pomiędzy wyborami. To jest antyobywatelska konstytucja – dodał Marek Jakubiak.

Prezydent – jeśli chce nowej konstytucji – musi przekonać do swoich racji nie opozycję, a obóz, który zagwarantował mu wyborczą wygraną. Przed nim nie tylko rozmowy z marszałkiem Stanisławem Karczewskim, ale też rozmowy z Senatem – jako izbą, i z senatorami – jako osobami, do których należy ostateczna decyzja.

TV Trwam News/RIRM

drukuj