fot. twitter.com/UOKiKgovPL

Prezes UOKiK wszczął postępowania wobec spółek Agrifirm i Agri Plus

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowania wobec spółek Agrifirm i Agri Plus. Urząd chce sprawdzić, czy ze strony tych firm z zagranicznym kapitałem nie doszło do nieuczciwego wykorzystania przewagi kontraktowej wobec polskich rolników.

Chodzi o warunki tzw. tuczu kontraktowego, w którym rolnik–hodowca tuczy warchlaki na zlecenie np. koncernu mięsnego czy producenta pasz.

UOKiK kwestionuje m.in. nierównomierny rozkład ryzyk pomiędzy stronami umowy oraz obciążanie rolników konsekwencjami finansowymi niepowodzenia przedsięwzięcia w zakresie pozostającym poza ich wpływem.

Zaletą takiego tuczu jest względna stabilność współpracy z dużym kontrahentem.

Nie może ona jednak – jak wskazał prezes UOKiK Tomasz Chróstny – uzasadniać pomniejszania wynagrodzenia przy wpływie czynników niezależnych od hodowcy.

– Moje zastrzeżenia związane są z niekorzystnym sposobem ustalania końcowego wynagrodzenia dla rolnika przez te firmy. Uznałem, że obciążanie dostawców nadmiernym ryzykiem, w efekcie zaś niekorzystnym rozliczeniem kontraktu z rolnikami, może stanowić nieuczciwe wykorzystanie przewagi kontraktowej przez duże firmy. Przykładowo hodowca dostaje w rozliczeniu mniej pieniędzy, jeśli tucznik nie osiągnie odpowiedniej wagi, podczas gdy rolnik nie ma wpływu na jakość i rodzaj dostarczanej genetyki warchlaków. Podobnie jest zmuszony do skarmiania wyłącznie paszami dostarczanymi przez organizatora tuczu w wyznaczonych przez niego dawkach. Na końcową wagę może mieć również wpływ dobrostan zwierzęcia w momencie dostarczenia do tuczu, co także nie zależy od rolnika – powiedział Tomasz Chróstny.

Według UOKiK, zadanie rolnika sprowadza się w zasadzie do udostępnienia budynków oraz opieki nad tucznikami. Tymczasem od końcowego wynagrodzenia odejmowane są składniki zależące w dużej mierze od organizatora tuczu – wskazał Urząd.

Prezes UOKiK ma kompetencje do interwencji w przypadku tego typu praktyk w sektorze rolno–spożywczym. Grozi za to kara finansowa do 3 proc. rocznego obrotu przedsiębiorcy – przypomniał Urząd.

RIRM

drukuj