fot. PAP/Paweł Supernak

Premier M. Morawiecki zapowiedział tzw. estoński CIT, który ma być zachętą do inwestowania

Premier zapowiada nowe rozwiązanie dla mikro i małych firm. Tzw. estoński CIT ma być zachętą do inwestowania. Nowe rozwiązanie może zostać wdrożone w drugiej połowie przyszłego roku.

Estoński CIT to nowość w programie Prawa i Sprawiedliwości. Taka propozycja nie padła w trakcie kampanii wyborczej.

– Jest to przesunięcie poboru podatku na moment wyciągnięcia zysków przez właścicieli – wyjaśnił premier Mateusz Morawiecki.

Skorzystają zwłaszcza te firmy, które chcą inwestować – mówił ekonomista dr Marian Szołucha.

– To jest tzw. model estoński podatku dochodowego, a więc zachęta do tego, by zyski reinwestować w firmę, w jej działalność, zamiast wyprowadzać do własnych kieszeni, potem konsumować – tłumaczył dr Marian Szołucha.

W pierwszym okresie po wprowadzeniu tzw. estoński CIT ma kosztować budżet od 2,5 do 3,5 mld zł. W dłuższym okresie być może nie będzie w ogóle mowy o ubytku w dochodach.

– Zamierzamy to wdrożyć prawdopodobnie w drugiej połowie przyszłego roku lub od 2021 roku. Trzeba to dobrze dopracować – zapowiedział premier.

Program jest ofertą dla mikro i małych firm.

TV Trwam News

drukuj