fot. PAP/Darek Delmanowicz

Premier M. Morawiecki: Wielki sukces Polski ws. migracji zawdzięczamy naszej konsekwencji

Wielki sukces Polski ws. migracji trzeba zawdzięczać konsekwencji naszych działań – powiedział w sobotę w Rzeszowie premier Mateusz Morawiecki. Przyznał, że w sprawie polityki migracyjnej rozmawiał wielokrotnie z kanclerz Niemiec Angelą Merkel i innymi przywódcami krajów UE.

Podczas wspólnej konferencji prasowej Mateusza Morawieckiego i wiceministra inwestycji i rozwoju Artura Sobonia w Rzeszowie premier został zapytany o doniesienia medialne według których rozmowy w cztery oczy z kanclerz Niemiec Angelą Merkel zdecydowały o losach zakończonego w piątek szczytu w Brukseli. Morawiecki odpowiedział: „mogę potwierdzić, że było bardzo wiele rozmów w cztery oczy, bo taka jest charakterystyka tego szczytu”.

„Na pewno ten wielki sukces Polski trzeba zawdzięczać konsekwencji naszych działań. To, że byliśmy przekonani, że musimy dostarczyć naszym obywatelom bezpieczeństwo przede wszystkim, że to my, suwerenne państwo chcemy i będziemy decydować o tym, kogo wpuszczamy do Polski, jakiego typu migrantów czy uchodźców i my zadecydowaliśmy, że w tym przymusowym podziale uchodźców nie będziemy brali udziału” – mówił.

Podkreślił, że w ostatnich dwóch-trzech miesiącach odbywały się bardzo intensywne i kuluarowe negocjacje.

„Również rozmawiałem o tym z kanclerz Merkel i w Berlinie, i w Polsce, kiedy ona była i prawdą jest, że rozmawialiśmy także o tym teraz w Brukseli” – mówił. Dodał, że takie rozmowy odbywały się również z innymi przywódcami.

„Nasze stanowisko, które było stanowiskiem bardzo racjonalnym, bardzo zdroworozsądkowym, przebiło się w końcu. Polska potrafiła przekonać inne państwa Unii Europejskiej i zrealizowaliśmy w pełni nasz plan dotyczący uchodźców” – mówił.

Przypomniał, że głównym założeniem Polski było, „aby dystrybucja lub relokacja uchodźców opierała się wyłącznie na dobrowolności i suwerennej decyzji państw członkowskich” oraz, żeby „jakakolwiek reforma systemu azylowego, żeby odbywała się na zasadzie konsensusu, na zasadzie jednomyślności”.

Przywódcy państw i rządów krajów unijnych uzgodnili podczas maratonu negocjacyjnego w nocy z czwartku na piątek, że w państwach UE powstaną centra kontroli migrantów, a poza „28” – ośrodki do wysadzania uratowanych na morzu ze statków. Uchodźcy z centrów zlokalizowanych w UE w krajach, które dobrowolnie się na to zgodzą, będą podlegali relokacji do innych państw. Nie będzie jednak żadnych kwot, a rozdział będzie się odbywał na zasadzie dobrowolności. Gwarancji w tej sprawie domagała się Polska i kilka innych krajów unijnych, m.in. z Grupy Wyszehradzkiej.

W centrach kontrolnych w państwach UE migranci ekonomiczni, którzy będą odsyłani do krajów pochodzenia, mają być oddzielani od osób mających szansę na przyznanie ochrony międzynarodowej, tj. uchodźców. Tylko ci drudzy będą podlegali rozdziałowi pomiędzy zainteresowane państwa członkowskie.

We wnioskach ze szczytu UE zapisano, że w sprawie reformy systemu azylowego w UE musi zapaść jednomyślna zgoda, oparta na „odpowiedzialności i solidarności”. Ponadto szczyt poparł ustanowienie w krajach Afryki Północnej ośrodków („regionalnych platform do wyokrętowania”) dla migrantów uratowanych na Morzu Śródziemnym. Szefowie państw i rządów uzgodnili też kwestie finansowania funduszu na rzecz Afryki, w którym brakowało 500 mln euro.

PAP/RIRM

drukuj