fot. PAP

Premier Kopacz milczy ws. podróży Sikorskiego

PO nie chce wyjaśnić afery dotyczącej podróży Radosława Sikorskiego -podkreślają posłowie PiS-u. Świadczy o tym m.in. milczenie premier Ewy Kopacz. Politycy PiS wezwali szefową rządu, aby przestała się ukrywać przed opinią publiczną.

Szef KP PiS Mariusz Błaszczak wystąpił do Minister Spraw Wewnętrznych Teresy Piotrowskiej o udostępnienie księgi rejestru BOR, żeby stwierdzić czy doszło do wyłudzenia 80 tys. zł przez Radosława Sikorskiego. Poseł zwrócił się w tej sprawie także do szefa polskiej dyplomacji Grzegorza Schetyny jak i samego zainteresowanego.

– Z tej księgi będziemy mogli otrzymać informacje dotyczące tego, kiedy Radosław Sikorski rezygnował z korzystania z Biura Ochrony Rządu, kiedy podróżował w kolumnie – kiedy prowadził samochód prywatny, a za nim jechała limuzyna BOR. Wystąpiłem do Grzegorza Schetyny, ministra spraw zagranicznych o przedstawienie kalendarza wizyt, działalności Radosława Sikorskiego jako ministra spraw zagranicznych oraz do samego Radosława Sikorskiego, żeby dyrektor jego biura przedstawił informacje – kiedy wykonywał swoje obowiązki poselskie, korzystając z prywatnego samochodu –poinformował Mariusz Błaszczak.

Jak napisał jeden z tygodników, Radosław Sikorski w czasie siedmiu lat pełnienia funkcji szefa MSZ pobrał ok. 80 tys. zł z Sejmu na dojazdy służbowe prywatnym samochodem. Jako ministrowi przysługiwał mu samochód służbowy z kierowcą oraz ochroną BOR.

Sam Sikorski tłumaczy, że ryczałty na podróże prywatnym samochodem pobierał, gdy wykonywał funkcje posła, a nie ministra. Dlatego nie korzystał z samochodu służbowego.

Poseł Marcin Mastalerek, rzecznik PiS-u podkreślił, że zachowanie Ewy Kopacz w całej sprawie przypomina starą metodę jaką stosował jeszcze były premier Donald Tusk.

– Zachowuje się jak małe dziecko; zasłania oczy i udaje, że nie ma problemu. Tak nie powinien zachowywać się premier polskiego rządu. nie zostawimy tej sprawy. Będziemy apelowali do premier Kopacz, żeby wyrzuciła z Platformy Obywatelskiej Radosława Sikorskiego, co będzie skutkowało usunięciem go z funkcji marszałka sejmu – powiedział Marcin Mastalerek.

Z medialnych informacji wynika, że Prokurator Generalny Andrzej Seremet chce sprawdzenia, dlaczego w 2013 roku umorzono śledztwo ws. podróży służbowych Radosława Sikorskiego.

RIRM

drukuj