fot. PAP/Marcin Bielecki

Prawnicy ws. planów zniesienia odmowy przyjęcia mandatu: Proponuje się wprowadzić sytuację, w której obowiązek udowodnienia winy będzie ciążył nie na oskarżycielu, tylko na tym, kto popełnił ewentualne wykroczenie

Jeżeli z systemu prawnego wyeliminujemy prawo do przyjęcia odmowy mandatu, to powstaną bardzo poważne wątpliwości konstytucyjne. Na gruncie polskiej konstytucji prawo człowieka do obrony, postępowania sądowego oraz postępowania sądowego w dwóch instancjach przysługuje każdej osobie obwinionej o czyn zabroniony, a więc także za wykroczenie – powiedział dr Michał Skwarzyński z Katedry Praw Człowieka i Prawa Humanitarnego KUL-u w rozmowie z TV Trwam. Proponuje się wprowadzić sytuację, w której nie na oskarżycielu będzie ciążył obowiązek udowodnienia winy, tylko na tym, kto popełnił ewentualne wykroczenie – wskazał z kolei dr Jarosław Świeczkowski z Uniwersytetu Gdańskiego, prawnik.

Dr Michał Skwarzyński odniósł się do proponowanego przez Prawo i Sprawiedliwość projektu uchwały, w myśl której Polacy nie będą mogli odmówić przyjęcia mandatu.

– Jeżeli z systemu prawnego wyeliminujemy prawo do przyjęcia odmowy mandatu, to powstaną bardzo poważne wątpliwości konstytucyjne. Na gruncie polskiej konstytucji prawo człowieka do obrony, postępowania sądowego oraz postępowania sądowego w dwóch instancjach przysługuje każdej osobie obwinionej o czyn zabroniony, a więc także za wykroczenie. Pozbawienie prawa do odmowy przyjęcia mandatu jest niekonstytucyjne oraz nie osiągnie skutku zamierzonego przez projektodawcę, dlatego że wszystkie osoby, które będą chciały podważyć skuteczność nałożonej sankcji w postaci mandatu karnego, będą wnioskowały do sądu o wstrzymanie wykonania tego mandatu. To oznacza, że sąd będzie musiał podjąć jedną, dodatkową czynność, czyli dojdzie do wydłużenia procesu sądowego – wskazał prawnik.

Do sprawy odniósł się także dr Jarosław Świeczkowski z Uniwersytetu Gdańskiego.

– Parlament zawsze może wprowadzić każdą zmianę i ta propozycja, choć może być przez niego zatwierdzona, budzi poważne zastrzeżenia konstytucyjne. Przecież nikt nie musi udowadniać swojej niewinności, a prawo do sądu musi być rzeczywiste, a nie iluzoryczne. W tym przypadku to prawo zdaje się mieć taki charakter, że nikt nie będzie mógł z niego skorzystać albo będzie ono niezwykle kosztowne oraz trudne. Wiele osób będzie rezygnowało wówczas z prawa, które gwarantuje nam konstytucja. Możemy sobie bardzo łatwo wyobrazić sytuację, że starsza osoba, która jest właścicielem nieruchomości, w ocenie strażnika miejskiego odśnieży swoją posesję w niedostateczny sposób i tenże strażnik wypisze dla właściciela mandat. Czy na pewno ta starsza osoba będzie w stanie napisać stosowne odwołanie i przedstawić wszystkie dowody, żeby udowodnić swoją niewinność? Mam co do tego poważne wątpliwości – powiedział rozmówca TV Trwam.

Jeżeli przepisy zostaną przyjęte, to zaburzona zostanie zasada domniemania niewinności.

– W obecnym stanie prawnym każdy może mandat przyjąć albo odmówić przyjęcia. Wówczas powinien zostać skierowany wniosek o ukaranie do sądu właściwego ze względu na miejsce popełnienia wykroczenia. Proponuje się wprowadzić sytuację odwrotną, że nie na oskarżycielu będzie ciążył obowiązek udowodnienia winy, tylko na tym, który popełnił ewentualne wykroczenie. Próbuje się wprowadzić rozwiązanie, na podstawie którego mandat zawsze będzie wystawiony, a jeżeli ktoś się nie zgadza, to może się odwołać, czyli to on zmuszony będzie musiał podjąć obronę – podsumował dr Jarosław Świeczkowski.

radiomaryja.pl

drukuj