Pracownicy Huty Sendzimira dziękują za wsparcie

Pracownicy krakowska Huta Sendzimira świętują zwycięstwo. Zarząd ArcelorMittal Poland S.A. podjął decyzję o remoncie wielkiego pieca, modernizacji części surowcowej oraz inwestycjach w część przetwórczą byłej huty. Decyzja ta cofnęła widmo zagrożeń zwolnień tysięcy pracowników i braku środków do życia ich rodzin. Sprawie od kilku miesięcy bacznie przyglądała się TV Trwam.

Huta Sendzimira była na skraju upadku. Główny piec wymaga natychmiastowego remontu. Jednak właściciel zakładu modernizację uzależniał od wsparcia ze strony rządu, który niestety – podobnie jak w innych kwestiach – wciąż pozostaje bierny. Związkowcy byli bardziej niż pewni, że już niebawem spełni się czarny scenariusz wokół huty.

 – W przypadku, gdyby nie podjęto decyzji o remoncie wielkiego pieca cała część surowcowa zostałaby zlikwidowana. To groziłoby utratą miejsc pracy około 1,5 tys. samych pracowników huty, a ze wszystkimi podmiotami powiązanymi z hutą, tu na miejscu i tych na Śląsku, byłoby około 7 tys. ludzi. Byłby to dramat dla tej dzielnicy Krakowa – powiedział Roman Wątkowski, wiceprzewodniczący hutniczej „Solidarności”.

Na szczęście związkowcy mogą już odetchnąć z ulgą.

Jednak będzie remont w przyszłym roku wielkiego pieca. Będziemy mieli część surowcową.  Mamy kilkanaście, kilkadziesiąt lat spokoju, że będzie praca. Nie grożą w tym momencie żadne zwolnienia, a myślę, że w niedługim czasie będziemy myśleli o tym skąd pozyskać ludzi – stwierdził Władysław Kielian, przewodniczący „Solidarności” byłej Huty im. T. Sendzimira.

Na pozytywną decyzję odnośnie kontynuacji pracy części surowcowej krakowskiego oddziału ArcelorMittal Poland wpływ miało wiele instytucji, osób, środowisk, ale także nagłośniony temat przez media telewizyjne. Wśród nich przez TV Trwam.

 – Przy okazji chciałbym wszystkim podziękować, wysłaliśmy Państwu podziękowania, że wspomagaliście nas w okresie ostatnich miesięcy – dodał Władysław Kielian, przewodniczący Solidarności byłej Huty im. T. Sendzimira.

Związkowcy podkreślają, że była to walka głównie z rządem, m.in. o obniżenie kosztów produkcji, akcyzy na prąd itp.

 Prawdopodobnie gdyby nie zbiorowy wysiłek wszystkich środowisk, zwłaszcza środowisk pracowniczych, związkowych i wszystkich ludzi dobrej woli, to pewnie mogło się to zakończyć znacznie gorzej. Dzisiaj jest nadzieja, że huta po remoncie może dalej pracować i dawać efekty, które są oczekiwanepowiedział Wojciech Grzeszek, radny PiS Województwa Małopolskiego.

Pracownicy huty nie mają zamiaru złożyć broni. Będą walczyć o swoje do końca.

 – Pracownicy po euforii związanej z pozytywną decyzją dopominają się o coś więcej, czyli w dalszym ciągu musimy pracować twardo i wynegocjować z pracodawcą temat ruchów płacowych, czyli podwyżek ich wynagrodzeń, zważywszy na to, że staż pracy w hucie to prawie 49 lat – zapowiedział Sendzimira Krzysztof Stypula, wiceprzewodniczący KRH Solidarność ArcelorMittal Poland S.A.

Gdyby nie determinacja pracowników, a także solidarność wielu środowisk kolejna gałąź polskiego przemysłu zostałaby zrujnowana przez rząd.

 

 

TV Trwam News

drukuj