fot. Autorstwa unknown-anonymous - This photo is uploaded from http://www.powstanie-warszawskie-1944.ac.pl/aa5/z356.jpg and according to Polish Law is Public Domain, because was taken before May 23, 1994, Institute of National Remembrance Archive, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=2378768

Kajakarze płyną Wisłą do Krakowa; upamiętnią dowódcę NSZ Henryka Flamego

Ok. 40 kajakarzy wypłynęło w czwartek rzeką Wisłą z Czechowic-Dziedzic do Krakowa. Organizator spływu Paweł Kluska powiedział PAP, że memoriał upamiętnia postać Henryka Flamego „Bartka”, dowódcy największego oddziału podziemia antykomunistycznego w Beskidach.

„Wyruszamy po raz siódmy. Chcemy popularyzować postać Henryka Flamego i pokazać jego pasję do sportu, szczególnie kajaków i turystyki. To był człowiek o bardzo szerokich zainteresowaniach. To postać ukształtowana przez II Rzeczpospolitą. Najlepsze pokolenie, które później walczyło o Polskę tak odważnie, nie szczędząc najwyższej ofiary” – powiedział Paweł Kluska.

Wśród uczestników Memoriału są dzieci z rodzicami, młodzież i osoby starsze. Po raz pierwszy uczestniczą w nim harcerze z I Czechowickiej Drużyny ZHR im. mjr. Henryka Flamego. Po raz pierwszy też kajakarzom towarzyszą rowerzyści.

„Kilka osób pojedzie drogami na rowerach. Będziemy się spotykali na posiłkach i biwakach” – powiedział Paweł Kluska.

Jak podkreślił, w tym roku organizatorem spływu wraz ze Stowarzyszeniem Aktywnych Polaków są harcerze z ZHR.

„To istotne, bo zarówno Flame, jak i wielu jego podkomendnych, w tym bracia Przewoźnikowie, wywodzili się z przedwojennego harcerstwa” – dodał Paweł Kluska.

Przed wodowaniem kajakarze uczestniczyli w Mszy św. w intencji uczestników spływu. Spotkali się przed budynkiem, w którym mieszkał Flame. Tam prelegenci przypomnieli historię życia dowódcy NSZ.

Kajakarze i rowerzyści każdego dnia do pokonania będą mieli ponad 30 km. W pierwszym dniu wieczorem spotkają się w Bieruniu Nowym w pobliżu granicy województw śląskiego i małopolskiego. 6 czerwca dotrą pod Wawel.

Trasa spływu jest nieprzypadkowa. Flame w 1935 r. pokonał znaczną jej część łodzią, którą sam zbudował.

***

Henryk Flame ps. Bartek urodził się w 1918 r. w Frysztacie na Zaolziu, skąd jego rodzice przybyli do Czechowic koło Bielska i Białej. Przed wojną wstąpił do podoficerskiej szkoły lotnictwa dla małoletnich, którą ukończył w 1939 r. w stopniu kaprala. Walczył w kampanii wrześniowej. Dwukrotnie został zestrzelony; pierwszy raz przez Niemców pod Warszawą, a później koło Stanisławowa przez Sowietów. Dotarł na Węgry, gdzie został internowany.

W 1940 r. wrócił w rodzinne strony. Zaangażował się w konspirację. Jego organizacja współpracowała z AK. Na przełomie 1943 i 1944 r. oddział ukrył się w lesie. Jesienią 1944 r. został zaprzysiężony w NSZ. W 1945 r. po wkroczeniu Armii Czerwonej ujawnił się wraz z oddziałem i wstąpił wraz z podkomendnymi do milicji. Realizował rozkazy NSZ i gromadził broń.

Zagrożony aresztowaniem wiosną 1945 r. schronił się w lesie. Jego liczący kilkuset żołnierzy i podobną liczbę współpracowników oddział stoczył wiele walk z UB i KBW. Najgłośniejszą akcją było zajęcie 3 maja 1946 r. Wisły w Beskidach.

Od lipca 1946 r. w oddziale działali agenci bezpieki, którzy we wrześniu zorganizowali fikcyjny przerzut części zgrupowania na Zachód. Według ustaleń IPN znaczną część żołnierzy „Bartka” przewieziono na Opolszczyznę i zamordowano.

Flame zlecił nadzór nad operacją przerzutu swemu zastępcy, Janowi Przewoźnikowi „Rysiowi”, który został zamordowany przez funkcjonariuszy UBP 7 września 1946 r. „Bartek” przeszedł w tym czasie operację nogi. Wobec braku kontaktu z „Rysiem” uciekł śledzącym go ubekom i wrócił w góry. Po ogłoszeniu amnestii ujawnił się w marcu 1947 r. 1 grudnia 1947 r. został zastrzelony przez milicjanta w Zabrzegu.

W 2017 r. Henryk Flame został pośmiertnie awansowany do stopnia majora.

PAP

drukuj