fot. PAP/Rafał Guz

Pożegnanie bohaterskich oficerów

Na uroczysty pochówek w ukochanej Ojczyźnie czekali kilkadziesiąt lat. Mowa o pułkowniku Ignacym Matuszewskim i majorze Henryku Floyar-Rajchmanie, których szczątki spoczęły dziś na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.

W 1939 roku bohaterowie wsławili się ewakuacją polskiego złota do Francji, gdzie zostało ono przekazane rządowi Rzeczypospolitej.

Po wybuchu II wojny światowej konieczne było ukrycie zasobów Banku Polskiego. W ratowanie 75 ton złota zaangażowali się m.in. płk Ignacy Matuszewski i mjr Henryk Floyar-Rajchman. Przez Rumunię, Turcję i Syrię polski skarb dotarł ostatecznie do Francji.

23 listopada szczątki bohaterów – po kilkudziesięciu latach spędzonych na obczyźnie – powróciły do Polski. Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się od Mszy św. w Katedrze Polowej Wojska Polskiego. Eucharystii przewodniczył ks. bp Józef Guzdek. Następnie szczątki płk. Ignacego Matuszewskiego i mjr. Henryka Floyar-Rajchmana spoczęły na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.

W roku 1939 dwaj bohaterowie walczyli o Polskę tak, jak potrafili – ratując jej skarb – podkreślił historyk, członek Kolegium IPN Sławomir Cenckiewicz.

– Walczyli o Polskę przez cały okres II wojny światowej, może najbardziej jest to okres w ich życiu niedoceniany, ale ten czas walki o Polskę na wygnaniu karze nam spojrzeć również na tę dzisiejszą uroczystość w kontekście tego olbrzymiego wysiłku, jaki dla Polski poniosło uchodźstwo, poniosła Polonia amerykańska – mówił dyrektor Centralnego Archiwum Wojskowego.

W trakcie uroczystości pogrzebowych Sławomir Cenckiewicz odczytał wierz Antoniego Wójcickiego napisany po śmierci mjr. Henryka Floyar-Rajchmana, mówiący o bohaterskiej podstawie dwóch polskich patriotów.

„A pamięć o nich przejdzie w pokolenia, zasług Polska wolna nie zapomni, po wieki sławić ich będą potomni, staną się wzorem wielkiej służby sprawie, lud im pomniki postawi w Warszawie i twardą dłonią wykuje w granicie, za wolność Polski oddali swe życie” – cytował Sławomir Cenckiewicz słowa wierszu Antoniego Wójcickiego.

Historia płk. Ignacego Matuszewskiego i mjr. Henryka Floyara-Rajchmana to przesłanie o wytrwałości i walce, zdolności do wielkiej pracy dla Rzeczypospolitej,  mówił szef resortu obrony Antoni Macierewicz.

– To jest także przesłanie o sile ducha, niezłożonego ducha polskiego, który nigdy się nie poddał. Dzisiaj wierzymy głęboko, że te wartości, które reprezentują płk. Matuszewski i mjr. Rajchman – te wartości na powrót staną się źródłem siły polskiej młodzieży – akcentował minister Antoni Macierewicz.

Płk Ignacy Matuszewski zmarł 3 sierpnia 1946 roku. Pięć lat później – również na wygnaniu – odszedł mjr Henryk Floyar-Rajchman. Sprowadzenie szczątków polskich bohaterów do kraju to efekt starań podjętych przez Ministerstwo Obrony Narodowej. Zgodę na ekshumację oficerów i przeniesienie ich grobów wydał amerykański sąd. Wolą płk. Matuszewskiego i mjr. Rajchmana było, by ich szczątki powróciły do Ojczyzny.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj