fot. twitter.com

Odszkodowania wojenne dla indywidualnych poszkodowanych?

Czy Polacy poszkodowani w czasie II wojny światowej będą mogli domagać się indywidualnych odszkodowań? Coraz więcej wskazuje, że nie jest to wykluczone. Tak głosi stanowisko Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry przesłane do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie wniosku o immunitet obcych państw w polskim prawie.

Październik zeszłego roku – to wtedy grupa 100 posłów PiS zwróciła się do TK o zbadanie zgodności z konstytucją przepisów Kodeksu postępowania cywilnego, z których wywodzi się zasada immunitetu sądowego obcych państw w sprawach o odszkodowania z tytułu m.in. zbrodni wojennych. Dziś właśnie na podstawie tego immunitetu polski sąd bezwarunkowo musi odrzucić pozew w sprawach dotyczących m.in. ludobójstwa i zbrodni wojennych.

– Nasz wniosek zmierzał właśnie do tego, ażeby obywatele polscy mogli przed polskimi sądami występować w sprawach o odszkodowania z tytułu zbrodni popełnionych przez państwo niemieckie, przez wojska niemieckie podczas II wojny światowej w Polsce – mówi Arkadiusz Mularczyk, przewodniczący zespołu parlamentarnego ds. niemieckich reparacji wobec Polski.

Prokurator Generalny podziela argumentację posłów – mówi prok. Robert Hernand.

– Zdaniem Prokuratora Generalnego naruszony jest art. 30 i 45 konstytucji, że niejako z automatu następuje odrzucenie tego pozwu lub umorzenie postępowania. W ten sposób zdaniem Prokuratora Generalnego naruszona jest godność człowieka oraz prawo do sądu – zaznacza.

Dlatego też osoba, która wystąpi z takim roszczeniem o odszkodowania, np. do Niemiec, powinna mieć prawo do tego, aby sąd zajął jej sprawą – dodaje prok. Robert Hernand.

– Może zająć się konkretnie takim pozwem i wydać w tym zakresie orzeczenie, zapytując choćby państwa obce o to, czy zrzekają się tego immunitetu, czyli nie ma automatyzmu, gdyż to narusza konstytucję – wyjaśnia.

Stanowisko Prokuratora Generalnego potwierdza słuszność wniosku, dlatego TK powinien zbadać zapisy Kodeksu cywilnego – zaznacza poseł Arkadiusz Mularczyk.

– Można powiedzieć, że na dzień dzisiejszy TK posiada wszelkie stanowiska stron, ażeby tę sprawę móc rozstrzygnąć. Ten wyrok jest ważny i oczekiwany przez polskie społeczeństwo, ponieważ skala krzywd i zbrodni popełnionych w Polsce przez III Rzeszę była przeogromna – wskazuje Arkadiusz Mularczyk.

Zadośćuczynienie należy się ofiarom zbrodni wojennych. Ważne jednak, by nie był to tylko suchy zapis na papierze – ocenia konstytucjonalista prof. Jakub Stelina.

– Źle to wygląda i źle się dzieje. Na pewno nie jest to dobra sytuacja, kiedy ofiara zbrodni wojennej nie może dochodzić żadnego zadośćuczynienia przed sądem. Ale z drugiej strony też nie jest dobrze, jeżeli uzyska wyrok, który okaże się tylko wyrokiem na papierze i który nie będzie potem mógł być egzekwowany – zauważa prof. Jakub Stelina.

Wciąż jednak nie ma porozumienia między Polską a Niemcami na płaszczyźnie reparacji wojennych.

– Nam w Polsce zależy na dobrych relacjach z Niemcami, ale na relacjach partnerskich, czyli takich, gdzie nasze interesy, przynajmniej proporcjonalnie do wielkości naszego kraju, są w Europie również brane pod uwagę – wskazuje Witold Waszczykowski.

Dlatego trwa opracowywanie raportu dotyczącego strat wojennych zadanych Polsce przez III Rzeszę niemiecką.

– Prawdziwe rozmowy powinny się zacząć już nad materiałem, który przygotuje strona polska. Nie wiem, czy Niemcy na to są przygotowani, ale argumenty ze strony Polski są jednak bardzo silne – mówi prof. Wojciech Roszkowski.

Strona polska nie wyklucza także podjęcia w przyszłości tematu walki o reparacje od Rosji, spadkobiercy Związku Sowieckiego.

TV Trwam News/RIRM

drukuj