fot. PAP/Radek Pietruszka

Pos. do PE A. Mularczyk o reparacjach wojennych: Niestety obecny rząd prezentuje stanowisko niemieckie 

Niestety obecny rząd prezentuje stanowisko niemieckie i to jest dzisiaj jakby potężny problem, ale absolutnie jestem przekonany,  że jeżeli będziemy konsekwentnie o tym temacie mówić, przypominać o nienaprawionych krzywdach, to prędzej czy później będzie taki czas, będzie to okienko geopolityczne, że Niemcy do stołu usiądą mówił Arkadiusz Mularczyk, poseł do Parlamentu Europejskiego, były wiceminister spraw zagranicznych i były pełnomocnik rządu do spraw odszkodowań za szkody wyrządzone przez Niemcy w czasie II wojny światowej, w programie „Polski Punkt Widzenia” na antenie TV Trwam.

We wtorek w Polsce obchodziliśmy rocznicę wybuchu II wojny światowej [czytaj więcej].  Gość TV Trwam został zapytany, czy jest jeszcze szansa na wyegzekwowanie reparacji wojennych dla naszego kraju.

– Uważam, że tak, dlatego już od wielu lat, można powiedzieć od prawie 8 lat, bardzo konsekwentnie w tej sprawie działam i na arenie krajowej i na arenie międzynarodowej. Ale oczywiście ważne jest postawa całego państwa, wszystkich instytucji i Pana prezydenta i rządu, ale też działalność mediów, dyplomatów, społeczeństwa, bo jeśli jest zapotrzebowanie społeczne, jeśli jest wola społeczna, to wówczas jest też – w mojej ocenie – siła państwa, żeby ten temat kontynuować.  Absolutnie uważam, że proces, który rozpoczęliśmy wiele lat temu, publikacją raportu o stratach wojennych, przygotowaniem raportu, wysłaniem noty dyplomatycznej, ale również szeregiem działań międzynarodowych, to pokazuje, że jest wola społeczna, jest wola polityczna, żeby domagać się od Niemiec zapłaty odszkodowań za skutki II wojny światowej. Myśmy ten proces rozpoczęli i musimy go kontynuować, bo to jest proces długi, żmudny, ale wymagający od nas konsekwencji determinacji – zaznaczył Arkadiusz Mularczyk.

1 grudnia 2025 roku premier Donald Tusk na wspólnej konferencji z kanclerzem Niemiec, Friedrichem Merzem, mówił, że jeśli Polska nie uzyska szybkiej i jednoznacznej deklaracji Niemiec w sprawie wypłat zadośćuczynienia dla żyjących polskich ofiar II wojny światowej, to rozważy decyzję o wypełnieniu tej potrzeby z własnego budżetu.

To jest odpowiedź kuriozalna. Nie może rząd polski płacić polskim ofiarom za niemieckie zbrodnie w sytuacji, gdy przecież polskie państwo, Polski Ubezpieczony ZUS przez wiele lat płacił właśnie polskim inwalidom wojennym. Jest ich już coraz mniej, ale przez dekady właśnie inwalidzi wojenni, osoby, które były poszkodowane przez wojnę, otrzymywały właśnie z polskiego ZUS świadczenia inwalidzkie, rentowe czy świadczenia wojenne. To pokazuje, że pan premier kompletnie nie ma pojęcia o sprawie, o której mówi. Jak rozumiem, chciał zawstydzić kanclerza Merza tym, że Niemcy nie podejmują żadnych działań, natomiast oczywiście był to absolutnie błędny kierunek – wyjaśnił polityk PiS.

Dodał, że „sprawa reparacji dotyczy historii, a ona niestety zawsze staje się zakładnikiem bieżącej polityki”.

– Przez 8 lat absolutnie dokonaliśmy odwrotu paradygmatu polskiej polityki zagranicznej. Polska zaczęła twardo występować o reparacje wojenne od Niemiec. Niestety od 2023 roku rząd i pan premier Donald Tusk uznali, że tego tematu nie będą podnosić z powodów jakby oczywistych. Po prostu Niemcy, Bruksela wspierają rząd Tuska i Tusk nie będzie – można powiedzieć – atakował swojego patrona. Natomiast chcę podkreślić jasno, że większość polskiego społeczeństwa, myślę, że to jest około 65, pod 70 proc. popiera polskie roszczenia dotyczące reparacji, dlatego że ten temat po prostu jest nieuregulowany w formie bilateralnej pomiędzy Polską i Niemcami. Ta krzywda, która została wyrządzona Polsce i Polakom, ona cały czas jest w żaden sposób nie naprawiona – akcentował były wiceminister spraw zagranicznych.

Arkadiusz Mularczyk zauważył, że „gdyby nie było wojny, Polska byłaby dzisiaj krajem takim, jak Francja czy Hiszpania z wielokrotnie większym PKB”.

Niestety obecny rząd prezentuje stanowisko niemieckie i to jest dzisiaj jakby potężny problem, ale absolutnie jestem przekonany,  że jeżeli będziemy konsekwentnie o tym temacie mówić, przypominać o nienaprawionych krzywdach, to prędzej czy później będzie taki czas, będzie to okienko geopolityczne, że Niemcy do stołu usiądą – wyjaśnił poseł do Parlamentu Europejskiego.

radiomaryja.pl

drukuj