Pos. P. Czarnek: Urzędy skarbowe zamiast zajmować się gigantami, zajmują się zemstą. Stąd jest mniej przychodów budżetowych niż planowano
Mamy dziś najdroższy prąd w Europie w stosunku do siły nabywczej, przez co polskie przedsiębiorstwa stają się niekonkurencyjne. Dodatkowo rządzący uderzają w mikro i małych przedsiębiorców, nakładając potężne mandaty za błahe przewinienia. Jedyne, co potrafią, to uderzać w tych, którzy stanowią siłę polskiej gospodarki. A z kolei pobłażają gigantom, którzy nie odprowadzają odpowiednich podatków do budżetu państwa. Według raportu Ministerstwa Finansów za 2025 rok po stronie przychodów budżetowych brakuje 28 mld zł. Jest mniej niż sami zaplanowali, ponieważ urzędy skarbowe zamiast zajmować się gigantami, zajmują się zemstą – powiedział poseł Przemysław Czarnek, kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera, na antenie Radia Maryja w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia”.
W niedzielę w Kaliszu zaprezentowane zostały pierwsze punkty tzw. „Planu Czarnka”. Kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera omówił pierwsze elementy nowego programu wyborczego na przyszłoroczne wybory parlamentarne. Były minister edukacji i nauki skupił się na kwestiach gospodarczych, proponując wyjście z unijnego systemu ETS, program „srebrna praca” i podniesienie drugiego progu podatkowego o 60 tys. złotych.
– To kwestie będące najbardziej w orbicie zainteresowań Polaków w związku z sytuacją gospodarczą i finansową, w jakiej dzisiaj jesteśmy. To punkty wypracowane na spotkaniach z obywatelami, ekspertami, przedsiębiorcami, z polskimi rodzinami. (…) Wyjście z systemu opłat za uprawnienia do emisji CO2, które szczególnie uderzają w Polskę, to kwestia podnoszona przeze mnie non stop od 7 marca. Mamy dziś najdroższy prąd w Europie w stosunku do siły nabywczej. Polskie przedsiębiorstwa stają się niekonkurencyjne, ponieważ mają droższy prąd niż średnia unijna, a także nawet sześciokrotnie droższy niż w takich państwach, jak Chiny czy Stany Zjednoczone. Przy takich kosztach energii nie jesteśmy w stanie normalnie funkcjonować w naszych domach ani nie jesteśmy w stanie konkurować na rynkach europejskich czy światowych – zaznaczył poseł Przemysław Czarnek.
🇵🇱 #PlanCzarnka to 21 konkretnych działań, które rozpoczniemy realizować już w pierwszych 100 dniach nowego rządu. To spójna wizja silnej, bezpiecznej i ambitnej Polski na najbliższe lata.
Dziś prezentujemy pierwsze 3 punkty:
✅ Podniesienie drugiego progu podatkowego z 120… pic.twitter.com/wJa4EIifuG
— Przemysław Czarnek (@CzarnekP) June 14, 2026
W siedleckiej elektrociepłowni polityk Prawa i Sprawiedliwości zobaczył, że mieszkańcy tego miasta „tylko w okresie od 2020 roku zapłacili za uprawnienia do emisji CO2 220 mln złotych”.
– Na tyle Unia Europejska złupiła zwykłych mieszkańców mieszkań w blokach w Siedlcach, bo wymyśliła sobie, że jak się ogrzewa węglem to trzeba płacić UE. To absurd. Nie mamy skrupułów, nie odstawimy nogi. Wychodzimy z ETS-u. Wszyscy, którzy tłumaczą nam, że to wyjście ze Wspólnoty, to są lobbyści wiatrakowi czy fotowoltaiczni, którzy na siłę próbują zarabiać na Polakach – podkreślił.
Gość Radia Maryja wyjaśnił, że program „srebrna praca” to efekt rozmów z polskimi emerytami. Jak wskazał, „w Polsce już dziś mamy 7,8 mln osób pobierających świadczenia z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Pracuje z nich około 900 tysięcy”.
– Wielu innych mówiło, że chcieliby podejmować pracę, tylko że dzisiejsze warunki jej podejmowania są żadne. Opodatkowanie i oskładkowanie powodują, że podjęcie dodatkowej pracy jest nieopłacalne, a niekiedy wiąże się z ograniczeniem wysokości emerytury bądź zawieszeniem wypłaty emerytury. „Srebrna praca” to zwolnienie do 2,5 tys. zł netto dodatkowego wynagrodzenia emeryta w podejmowanej pracy, zwolnienie z podatku od osób fizycznych oraz składek na ubezpieczenia rentowe i emerytalne także po stronie pracodawcy – powiedział.
Minister funduszy, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, po spotkaniu Prawa i Sprawiedliwości w Kaliszu napisała na portalu X: „PiS idzie po klasę średnią. Albo to my podwyższymy drugi próg podatkowy, albo zrobią to oni. To jest 500 plus tych wyborów. W 2015 roku też mówili, że się nie da. Chociaż raz niech >>strona demokratyczna<< będzie mądra przed szkodą”.
– To my jesteśmy demokratami. Oni z demokracją i wolnością walczą, choćby z wolnością słowa czy wolnością przedsiębiorców. Przecież dzisiaj oni, ci tzw. demokraci, uderzają w mikro i małych przedsiębiorców miernikami w urzędach skarbowych, nakładając potężne mandaty za błahe przewinienia. (…) Jedyne, co potrafią, to uderzać w tych, którzy stanowią siłę polskiej gospodarki – w mikro i małych przedsiębiorców. A z kolei pobłażają gigantom, którzy nie odprowadzają – znów, jak to było przed 2015 rokiem – odpowiednich podatków do budżetu państwa. Według raportu Ministerstwa Finansów za 2025 rok po stronie przychodów budżetowych brakuje 28 mld zł. Jest mniej niż sami zaplanowali, ponieważ urzędy skarbowe zamiast zajmować się gigantami, zajmują się zemstą – podkreślił poseł Przemysław Czarnek.
Cała rozmowa z posłem Przemysławem Czarnkiem dostępna jest do odsłuchania [w tym miejscu].
radiomaryja.pl



