Pos. M. Warchoł o potrzebie ujawnienia aneksu do WSI: To jest konieczne, by doszło do zerwania z niechlubnym dziedzictwem sowieckim
Tam są mechanizmy, które rządziły III Rzeczpospolitą, która była w dużej mierze niestety kontynuacją czasów PRL-owskich i to w wielu wymiarach, w tym w wymiarze dominacji agentury rosyjskiej nad życiem gospodarczym, społecznym, politycznym. To jest konieczne, żeby doszło do zerwania z tym niechlubnym dziedzictwem sowieckim, dlatego Polacy powinni aneks poznać. Aneks jest tutaj bardzo istotny – podkreślił Marcin Warchoł, poseł PiS, były wiceminister sprawiedliwości, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.
Próba niszczenia prof. Sławomira Cenckiewicza trwa. Donald Tusk zlikwidował komisję ds. badania rosyjskich wpływów, którą kierował Sławomir Cenckiewicz. Wcześniej cofnięto mu poświadczenie bezpieczeństwa oraz odebrano dostęp do informacji niejawnych na podstawie postępowania kontrolnego Służby Kontrwywiadu Wojskowego, ponieważ uznano, że nie daje rękojmi zachowania tajemnicy. To jednak nie złamało profesora Sławomira Cenckiewicza, który odwołał się od decyzji do KPRM. Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Ten uchylił decyzję służb, przyznając profesorowi dostęp.
– Profesor Sławomir Cenckiewicz jest osobą, która bezkompromisowo i pryncypialnie walczy z wszelkimi patologiami zagrażającymi bezpieczeństwu naszej ojczyzny. 17 czerwca tego roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że premier Donald Tusk w sposób nieuprawniony cofnął mu poświadczenie bezpieczeństwa, iż prawo nie pozwalało premierowi na tego typu decyzje i że daje on rękojmie zachowania tajemnicy. Sąd w sposób dobitny powiedział, iż doszło do naruszenia prawa i w związku z tym sprawa jest oczywista – zauważył Marcin Warchoł.
Tylko że tej oczywistości – jak dodał poseł PiS – nie chcą akceptować członkowie rządu.
– „Koalicja 13 grudnia” zaprzecza tym wyrokom, które im się nie podobają albo wyszukują w nich tzw. neosędziów, a jeżeli tych sędziów tam nie ma, jak np. w tej sprawie, to po prostu udają, że tych wyroków nie ma. Akceptują tylko te wyroki, które są im na rękę. To jest kolejny przykład łamania prawa przez przedstawicieli „Koalicji 13 grudnia”. Podkreślam, uzasadnienia sądu nie pozostawiają żadnych wątpliwości, że te poświadczenia bezpieczeństwa zostały odebrane bezprawnie profesorowi Cenckiewiczowi i on wszystkie uprawnienia obecnie posiada. Ma dostęp do wszystkich klauzul, które mu zostały odebrane – powiedział gość Radia Maryja.
Ostatnio szef BBN, profesor Sławomir Cenckiewicz, poinformował, że proces ujawnienia aneksu do raportu WSI został uruchomiony i pracuje nad nim zastępca szefa BBN, generał brygady Andrzej Kowalski.
– Tak, to jest bardzo ważna kwestia. To jest wyłącznie w rękach pana prezydenta. Pan prezydent ma obowiązek, bo tak mówi ustawa, ujawnić ten raport. Pamiętajmy, że w 2008 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że raport nie może być opublikowany bez zanonimizowania nazwisk zwykłych żołnierzy, których on częściowo dotyczy. Tam jest część nazwisk szeregowych żołnierzy i one muszą być zanonimizowane, ale trzeba podkreślić jedną rzecz, iż naród ma prawo poznać ten aneks, co w nim jest. Tam są mechanizmy, które rządziły III Rzeczpospolitą, która była w dużej mierze niestety kontynuacją czasów PRL-owskich i to w wielu wymiarach, w tym w wymiarze dominacji agentury rosyjskiej nad życiem gospodarczym, społecznym, politycznym. To jest konieczne, żeby doszło do zerwania z tym niechlubnym dziedzictwem sowieckim, dlatego Polacy powinni aneks poznać. Aneks jest tutaj bardzo istotny – mówił polityk.
Ten raport jest kluczem do powstania wielu mechanizmów, patologii, które rządziły naszym życiem gospodarczym, naszym życiem politycznym, społecznym w latach 90., które były często kontynuacją PRL-u – podkreślił gość audycji „Aktualności dnia”.
Cała rozmowa z Marcinem Warchołem dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl




