Pos. M. Błaszczak: Zbigniew Ziobro nie ma szans pod rządami Donalda Tuska na uczciwy proces. System wymiaru sprawiedliwości został zniszczony
Pan minister Zbigniew Ziobro nie ma szans pod rządami Donalda Tuska na uczciwy proces. Ta sprawa ma charakter polityczny, wybitnie polityczny. To decyzja bezprawna. To decyzja, która wpisuje się w oczekiwania polityczne Donalda Tuska i „koalicji 13 grudnia”, bo przecież Donald Tusk już wydał publicznie wyrok na ministra Zbigniewa Ziobrę. Dał do wyboru ministrowi Ziobrze: albo areszt, albo Budapeszt. Jest to postępowanie niegodne premiera państwa leżącego w Europie w XXI wieku. Tak może się zachowywać „kacyk w Bantustanie”. System wymiaru sprawiedliwości został zniszczony przez dziś rządzących – podkreślał Mariusz Błaszczak, poseł i przewodniczący Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zdecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztu wobec Zbigniewa Ziobry, byłego ministra sprawiedliwości, posła PiS. Sąd uwzględnił tym samym wniosek Prokuratury Krajowej.
– To decyzja bezprawna. To decyzja, która wpisuje się w oczekiwania polityczne Donalda Tuska i „koalicji 13 grudnia”, bo przecież Donald Tusk już wydał publicznie wyrok na ministra Zbigniewa Ziobrę. Dał do wyboru ministrowi Ziobrze: albo areszt, albo Budapeszt. Jest to postępowanie niegodne premiera państwa leżącego w Europie w XXI wieku. Tak może się zachowywać „kacyk w Bantustanie”. Cała aktywność „koalicji 13 grudnia” zmierza do tego, żeby zniszczyć system wymiaru sprawiedliwości w naszym kraju. (…) W konsekwencji wprowadzenia chaosu w wymiarze sprawiedliwości unieważniane są wyroki wydane na przestępców, na morderców, na pedofili, na gwałcicieli. System wymiaru sprawiedliwości został zniszczony przez dziś rządzących, a dlaczego to robią? (…) Plan jest taki, żeby Polska została wtłoczona do scentralizowanego państwa europejskiego, zdominowanego przez Niemcy, by można było powiedzieć, że Polacy nie potrafią się rządzić. Polacy potrafią się rządzić i rządy Prawa i Sprawiedliwości były bardzo skuteczne dla Polski. (…) Do władzy wrócił Donald Tusk i znów nie ma pieniędzy, więc organizuje igrzyska, żeby przykryć swoją nieumiejętność rządzenia – ocenił Mariusz Błaszczak.
Obrona Zbigniewa Ziobry wnosiła m.in. o zapoznanie się z protokołami przesłuchań podejrzanych w sprawie Funduszu Sprawiedliwości, a także o to, by decyzja o areszcie zapadła w rozszerzonym składzie trzech sędziów. Wnioski zostały odrzucone.
– Pan minister Zbigniew Ziobro nie ma szans pod rządami Donalda Tuska na uczciwy proces. (…) Ta sprawa ma charakter polityczny, wybitnie polityczny. Proszę zwrócić uwagę na ingerencję ministra Waldemara Żurka w wymiar sprawiedliwości, który powinien być niezawisły. Proszę zwrócić uwagę na to, jak dobierani są sędziowie. Kiedy pan poseł Dariusz Matecki został zwolniony z aresztu przez trójkę sędziów w sądzie apelacyjnym, to co zrobił minister sprawiedliwości Waldemar Żurek? Otóż zmienił zasady doboru sędziów. Sędziowie już nie są losowani, tylko dobierani. (…) Sędzia Łubowski, sędzia o długoletnim doświadczeniu – to nie jest sędzia, który objął swoje stanowisko za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości – kiedy orzekł, że Europejski Nakaz Aresztowania wydany wobec pana ministra Marcina Romanowskiego jest bezpodstawny, a w uzasadnieniu swojego orzeczenia określił sytuację, jaka się dzieje w naszym państwie, jako kryptodyktaturę, to co zrobił minister sprawiedliwości? Jeszcze raz złożył taki sam wniosek – zwracał uwagę poseł PiS.
Przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS wyjaśnił, że w prawie przewidziana jest zasada, która mówi o tym, że nie prowadzi się ponownego postępowania w tej samej sprawie. Ponadto sędzia Dariusz Łubowski został odsunięty od orzekania po tym, jak uchylił on ENA wobec Marcina Romanowskiego.
– Drugi raz w tej samej sprawie nie prowadzi się postępowania. A tu proszę bardzo – taka zasada jest łamana przez rządzących. Dlaczego oni te zasady łamią? Bo oni by bardzo chcieli zobaczyć pana ministra Ziobrę skutego w kajdankach. Zapewne by go przewozili z miejsca na miejsce, żeby organizować igrzyska i pokazywać mediom upokorzenie polityka dzisiejszej opozycji, który przez osiem lat był ministrem sprawiedliwości. (…) Człowieka, który prowadził sprawy jako Prokurator Generalny, również godzące w zaplecze polityczne Donalda Tuska. Jeden z najbliższych współpracowników Donalda Tuska, Sławomir Nowak, został uwolniony od zarzutów. O innych współpracownikach Tuska też można tak powiedzieć. Po to właśnie przejmowali siłą prokuraturę, żeby ci, którzy są z nimi związani, nie odpowiadali prawnie, ale żeby wtrącać do więzienia polityków opozycji – wskazywał gość audycji.
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości – m.in. Mariusz Błaszczak – zaapelowali o zwołanie niejawnego posiedzenia Sejmu w sprawie wyjaśnienia wschodnich kontaktów Włodzimierza Czarzastego, marszałka Sejmu.
💬 Przewodniczący KP PiS @mblaszczak: Tu chodzi o bezpieczeństwo Polski. GP przedstawiła artykuł, w którym opisane są niebezpieczne związki małżeństwa Czarzastych. Włodzimierz Czarzasty, kiedy był wicemarszałkiem Sejmu, przez 2 lata zasiadał w komisji ds. służb specjalnych i nie… pic.twitter.com/nuA2aD4UFq
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) February 6, 2026
– Marszałek Czarzasty nie złożył ankiety bezpieczeństwa. To jest taki formularz trzydziestostronicowy, w którym każdy, kto ubiega się o certyfikat dostępu do informacji niejawnych, musi opisać swoją aktywność, również musi opisać kontakty z obcokrajowcami. (…) Marszałek Czarzasty i jego rodzina mają kontakty biznesowe z Rosjanką, która jest silnie umocowana w kręgu władzy Putina. Sądzę, że na tym polega problem. (…) W czasie, kiedy reżim Jaruzelskiego brutalnie rządził w naszym kraju – przecież to już jest czas po zamordowaniu górników kopalni Wujek, po zamordowaniu demonstrantów w Lubinie i to jest czas mroczny w naszej historii – Włodzimierz Czarzasty wstępuje do Partii Komunistycznej. (…) Dzięki Donaldowi Tuskowi zostaje drugą osobą w państwie – jest marszałkiem Sejmu. (…) Domagamy się, żeby Sejm Rzeczypospolitej mógł zapoznać się w trybie niejawnym ze wszystkimi okolicznościami tej sprawy, ale oczywiście nie mamy większości. Klub PiS liczy 188 posłów. Liczymy na to, że jakaś grupa posłów z koalicji rządzącej opowie się po stronie bezpieczeństwa naszego kraju – przekonywał były minister obrony narodowej.
Całą rozmowę z pos. Mariuszem Błaszczakiem można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



