fot. PAP/Rafał Guz

Pos. K. Sójka: Konsolidacja w ochronie zdrowia w Polsce to tak naprawdę machina likwidacji, która wciąż przyspiesza 

Ta machina przyspiesza. (…) Ostatnie słowa jednego z prezesów Narodowego Funduszu Zdrowia mówią o tym, że będą cięcia w finansach na operacje zaćmy. (…) Mieliśmy już kwestię dobrego posiłku, który został zlikwidowany. Mieliśmy kwestię badań obrazowych, tomografii, rezonansu. Mieliśmy kwestię gastroskopii, kolonoskopii. Kolejną rzeczą, o której mówią, jest zaćma i jeszcze do tego mówią o całym AOS-ie, czyli ambulatoryjnej opiece specjalistycznej – mówiła w środowych „Aktualnościach dnia” w Radiu Maryja Katarzyna Sójka, była minister zdrowia. Poseł PiS w ten sposób odniosła się do bieżącej sytuacji w polskiej służbie zdrowia.

W szpitalach powiatowych od poniedziałku trwa akcja protestacyjna „Czarny tydzień”. Do protestu przystąpiło kilkaset szpitali. Pracownicy tych placówek chcą w ten sposób zwrócić uwagę rządu na wciąż pogarszającą się sytuację w służbie zdrowia, co prowadzi m.in. do niewydolności szpitali.

Rządzący mówią o konsolidacji szpitali, jednak tak naprawdę mamy do czynienia z coraz szybciej postępującym procesem likwidacji – oceniła Katarzyna Sójka. W związku z szukaniem oszczędności przez obecne kierownictwo Ministerstwa Zdrowia ucierpią pacjenci, którym mocno ograniczony zostanie dostęp do wielu badań – dodała.

– Ta machina przyspiesza. Cały czas powtarzam tą tabelę z jesieni z 2025 roku, gdzie obecna pani minister Jolanta Sobierańska-Grenda napisała do ministra finansów sprawozdanie, w jaki sposób zamierza oszczędzać w ochronie zdrowia i naprawdę to się realizuje po kolei. Zresztą ostatnie słowa, to jest kolejny punkt tej tabeli, ostatnie słowa jednego z prezesów Narodowego Funduszu Zdrowia mówią o tym, że będą cięcia w finansach na operacje zaćmy. Czyli to jest kolejny punkt. Mieliśmy już kwestię dobrego posiłku, który został zlikwidowany. Mieliśmy kwestię badań obrazowych, tomografii, rezonansu. Mieliśmy kwestię gastroskopii, kolonoskopii. Kolejną rzeczą, o której mówią, jest zaćma i jeszcze do tego mówią o całym AOS-ie, czyli ambulatoryjnej opiece specjalistycznej – wskazała poseł PiS.

Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości i kandydat tej partii na premiera, Przemysław Czarnek, podczas konferencji w Garwolinie powiedział, że obecnie w Polsce gwałtownie przyspieszyła prywatyzacja służby zdrowia, co jest efektem obecnych działań podejmowanych przez Ministerstwo Zdrowia. Z tą opinią zgodziła się była szefowa tego resortu.

– Nie mam żadnych wątpliwości, że to jest wypchnięcie i tak naprawdę przesunięcie pacjentów w kierunku prywatnej ochrony zdrowia. (…) Mam przykład na własnym doświadczeniu, kiedy przychodzi do mnie pacjentka, która ma objawy i ma wskazania do tego, żeby wykonać kolonoskopię. (…) I ta pacjentka dostała skierowanie w marcu i może zapisała się na grudzień. Przyszła do mnie się zapytać, czy ona może poczekać te miesiące do grudnia, czy raczej powinna iść prywatnie. Pomimo, że niespecjalnie ją na to stać, jest to dla niej dosyć duży wydatek, ale jeżeli życie jest tego warte, jeżeli – według mojej oceny – powinna przyspieszyć to badanie, to ona pójdzie prywatnie. I przyszła się o to zapytać. I takich przypadków będzie mnóstwo. Takich przypadków będzie bardzo dużo i pacjenci zwyczajnie, żeby przyspieszyć swoje terminy, pójdą – jeśli oczywiście znajdą na to pieniądze i będzie ich na to stać – do prywatnej ochrony zdrowia – podkreśliła gość „Aktualności dnia”.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości w związku z zaistniałą sytuacją domagają się dymisji obecnej minister zdrowia, Jolanty Sobierańskiej-Grendy. W ocenie Katarzyny Sójki obecna szefowa MZ bardziej skupia się na „excelowskich tabelkach” niż na dobru pacjenta.

– Nie sądzę, żeby dla tej minister jednak pacjent był na pierwszym miejscu, tylko bardziej widzę właśnie te cyfry, liczby, tabele, podsumowania, wyciąganie wniosków i obcinanie, bo tak to mniej więcej właśnie wygląda –  to jest jedna sprawa. Druga sprawa – rzeczywiście pani minister Leszczyna też nie miała swoich osiągnięć, ale liczyliśmy przy tej pani minister, że ona coś pokaże, a jednak tak nie jest. Nie ma żadnej propozycji reform, bo duża reforma w ochronie zdrowia, nie mam wątpliwości, jest dzisiaj potrzebna. Reforma, która uporządkuje pewne rzeczy i zatrzyma wypływ pieniędzy w tym miejscu, gdzie rzeczywiście on jest nadmierny, niepotrzebny i tak naprawdę omija pacjentów. A dzisiaj ta pani minister tak naprawdę skupiła się na tym, że szukamy, tniemy koszty w ochronie zdrowia, ale tniemy pierwsze od brzegu, czyli zabieramy pacjentom. Ona nie zabiera dużym korporacjom, ona nie zabiera lobbystom, ona nie zabiera tym innym ośrodkom przyczepionym w ochronie zdrowia do różnych rzeczy. Ona nie porządkuje tego tam, gdzie rzeczywiście te pieniądze uciekają, tylko po prostu uderza bezpośrednio w pacjentów – zaznaczyła poseł.

Z kolei wiceminister zdrowia, Katarzyna Kęcka, odpowiadając na krytyczne głosy dotyczącej bieżącej sytuacji w ochronie zdrowia stwierdziła, że w Polsce, „biorąc pod uwagę sytuację na świecie, mamy jeden z najlepszych dostępów do świadczeń”.

– Jeżeli mamy jeden z najlepszych dostępów do świadczeń według pani minister, to niestety, ale właśnie oni go tną w tym momencie, bo Prawo i Sprawiedliwość przez wiele lat naprawdę sukcesywnie poszerzało pakiet i możliwości. A wszyscy dobrze wiemy i nie ma co się oszukiwać – kolejki nadal są zmorą polskich pacjentów i niestety nie udało się wszystkiego poprawić za czasów Prawa i Sprawiedliwości, bo nie było tak źle, ale dzisiaj kolejki się wydłużają właśnie przez te czynności, zamiast jeszcze dalej poprawiać tę dostępność, żeby pacjentom było łatwiej, szybciej i tak naprawdę też skuteczniej, bo szybsza diagnoza to szybsza odpowiedź i szybsze wyleczenie. Natomiast dzisiaj właśnie wracają, odbierają to, co było dane przez te wszystkie miesiące – wskazała polityk PiS.

Całą rozmowę z poseł Katarzyną Sójką w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [TUTAJ].

 

radiomaryja.pl

drukuj