fot. PAP/Paweł Supernak

Pielęgniarki niezadowolone z propozycji ministra

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych rozpoczął pogotowie strajkowe. Krajowa Sekcja Służby Zdrowia NSZZ „Solidarność” nie chce już rozmawiać z tym rządem.

Minister zdrowia Marian Zembala proponuje podniesienie miesięcznej kwoty wynagrodzenia dla pielęgniarek i położnych o kwotę średnią 400 zł przez kolejne 4 lata. Pielęgniarki domagają się 1500 zł podwyżki do podstawy wynagrodzenia. Chcą to otrzymać w trzech transzach po 500 zł przez 3 lata.

Maria Ochman, przewodnicząca Krajowej Sekcji Służby Zdrowia NSZZ „Solidarność” podkreśla, że rząd PO-PSL chce poróżnić wszystkie grupy zawodowe zatrudnione w ochronie zdrowia.

To, co proponuje pan minister Zembala w rozporządzeniu jest niezgodne z prawem, ponieważ dotyczy tylko jednej grupy zawodowej, a więc pomija pozostałych. Jest to naruszenie tej równości, którą gwarantuje nam ustawa zasadnicza. Wreszcie, to co on proponuje jest przeznaczone ze środków na świadczenia medyczne. Nie wiem w jaki sposób NFZ będzie to rozporządzenie realizował, tak by było ono zgodne z prawem. Powtarzam, że Platforma przez 8 lat nie widziała potrzeby, aby rozmawiać ze środowiskiem medycznym przy stole w dialogu społecznym – mówi Maria Ochman.

Pielęgniarki ze względu na niskie płace bardzo często decydują się na wyjazd za granicę. Te, które zostają są mocno obciążone pracą. Taka sytuacja zniechęca  młodych ludzi do podejmowania studiów pielęgniarskich.

RIRM

 

drukuj