Porozumienie z KE ws. praworządności w Polsce kwestią czasu?

Wiceszef Komisji Europejskiej ma jutro przedstawić efekty dialogu z polskim rządem. Temat praworządności w Polsce pojawi się na spotkaniu ministrów ds. europejskich 28 państw. Z obozu Prawa i Sprawiedliwości wychodzą głosy, że porozumienie to już tylko kwestia czasu.

Tutaj Komisja Europejska nie tyle negocjuje z polskim rządem kształt reformy wymiaru sprawiedliwości, co chce być arbitrem, który ocenia.

– Nie godzimy się na to, żeby Komisja Europejska pisała nam te reformy. Uważamy, że są one zgodne z prawem i standardami UE – podkreślił Jacek Czaputowicz, minister spraw zagranicznych.

Dobrą wolę rząd pokazał poprzez zmiany w wieku emerytalnym i skardze nadzwyczajnej. Jądro reformy nie może ulec jednak zmianie – mówił szef polskiej dyplomacji.

Do jutra – według wcześniejszych zapowiedzi Fransa Timmermansa – porozumienie z Polską powinno zostać wypracowane.

– Dostrzegamy silną wolę po stronie polskiego rządu, aby znaleźć rozwiązanie. Ta sama silna wola istnieje po stronie Komisji Europejskiej – przekonywał Frans Timmermans w kwietniu.

Jutro usłyszymy konkrety, które wiceszef KE przedstawi na spotkaniu ministrów ds. europejskich w Brukseli.

– Komisja Europejska mocno spuściła z tonu i bardzo złagodziła swoje żądania wobec Polski – stwierdził prof. Marek Szydło z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Dodał, że dziś Komisja Europejska musi szukać w Polsce partnera, dlatego kompromis będzie z korzyścią dla obu stron.

– Polska może być potrzebna jako istotny partner w rozwiązywaniu wewnętrznych i zewnętrznych wyzwań Unii Europejskiej – wskazał prof. Marek Szydło.

Chodzi m.in. o politykę handlową USA wobec Unii Europejskiej czy porozumienie nuklearne z Iranem. Pojawiają się jednak głosy, że wejście w grę, narzuconą przez Komisją Europejską, wcale nie było potrzebne.

– KE niewątpliwie przeciągając te negocjacje, idzie na rękę opozycji i Donaldowi Tuskowi – mówił prof. Mirosław Piotrowski.

W ocenie europosła, bez woli politycznej Donalda Tuska Komisja Europejska nie sięgnęłaby po art. 7.

– Niektórzy idą dalej, twierdząc, że to przewodniczący RE stoi za decyzją o uruchomieniu tej procedury – powiedział prof. Mirosław Piotrowski.

Więcej informacji pojawi się jutro, jednak z obozu większości parlamentarnej już teraz dobiegają głosy, że porozumienie jest na wyciągnięcie ręki. Polskiej delegacji na spotkaniu ministrów ds. europejskich przewodniczyć będzie wiceszef MSZ Konrad Szymański.

TV Trwam News/RIRM

drukuj