KE nie wycofa projektu dot. pracowników delegowanych

Komisja Europejska nie zgadza się z opinią parlamentów niektórych krajów Unii Europejskiej, zgłaszających zastrzeżenia do propozycji zmian w dyrektywie o pracownikach delegowanych. Komisja zasygnalizowała, że nie wycofa projektu.

Propozycja zakłada, że pracownik wysłany przez pracodawcę do innego kraju UE na pewien czas powinien mieć prawo do takiego samego wynagrodzenia, jak pracownik lokalny, a nie tylko do płacy minimalnej.

Miałby otrzymywać np. premie czy dodatki przysługujące pracownikom lokalnym. Według projektu, gdy okres delegowania pracownika przekroczy 2 lata, powinien on być w pełni objęty przez prawo pracy kraju goszczącego.

Z propozycją KE nie zgadza się Zbigniew Kuźmiuk, poseł do Parlamentu Europejskiego. Podkreślił on, że KE otrzymała w tej sprawie żółtą kartkę od 11 państw UE, w tym Polski.

– Tak naprawdę, jeżeli komisja chciałaby wejść w takiego ducha porozumienia z parlamentem, to powinna próbować negocjować z tymi parlamentami, które wniosły zastrzeżenia. Widać, że nie zgadzając się ze stanowiskami niektórych parlamentów, (…) będzie próbowała powtórzyć swoją propozycję. To dobrze nie wróży i oznacza, że komisja jest ponad wszelką wątpliwość zagubiona, co i rusz powoduje konflikty – powiedział  Zbigniew Kuźmiuk.

Parlamenty 11 państw uważają, że projekt Komisji narusza unijną zasadę pomocniczości; zgodnie z nią UE nie powinna regulować spraw, które mogą być lepiej rozwiązane przez same kraje członkowskie.

KE musi poddać swój projekt ponownej analizie i może podjąć decyzję o jego podtrzymaniu, zmianie lub wycofaniu.

RIRM

drukuj