fot. Monika Bilska

KE składa skargę na Polskę do TSUE w sprawie systemu dyscyplinarnego dla sędziów   

Komisja Europejska skierowała do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej skargę przeciwko Polsce. Wniosek dotyczy systemu dyscyplinarnego dla sędziów.

Komisja Europejska zarzuca Polsce łamanie praworządności i kieruje w tej sprawie skargę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

– W przypadku naruszenia prawa UE podejmujemy działania prawne przeciwko państwom członkowskim w związku z niewywiązywaniem się z ich zobowiązań. Skierujemy sprawę przeciwko Polsce do Trybunału Sprawiedliwości UE w celu ochrony sędziów przed kontrolą polityczną – informuje Komisja Europejska.

KE chce rozpatrzenia skargi w trybie przyspieszonym. Jej obawy są jednak nieuzasadnione – mówi prawnik mec. Stanisław Zapotoczny.

– Myślę, że nie ma tutaj żadnych takich obaw. Dotychczasowe postępowanie partii rządzącej absolutnie na to nie wskazuje. Źli, nieudolni i gnuśni sędziowie jak sądzili, tak sądzą – zaznacza Stanisław Zapotoczny.

To decyzja czysto polityczna – zauważa wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.

– Komisja Europejska, Unia Europejska nie zwracały dotychczas uwagi na to, jak dziurawy jest system dyscyplinarny w polskim sądownictwie – podkreśla Sebastian Kaleta.

Chodzi m.in. o takie sytuacje, jak ta z udziałem sędziego Mirosława Topyły, który zabrał ze sklepowej lady 50 złotych należące do kobiety stojącej obok niego. Sąd Najwyższy uniewinnił sędziego twierdząc, że był po prostu „roztargniony”.

– Kwestionuje się to, w jaki sposób są powołani sędziowie do KRS. Rzekomo polskie sądownictwo jest upolitycznione. Tylko jakoś Komisji Europejskiej nie przeszkadza to, że wszystkich sędziów w Niemczech, również tych sędziów SN, powołują politycy – akcentuje Sebastian Kaleta.

To dlatego, że unijni urzędnicy stosują podwójne standardy – mówi radca prawny Piotr Żyłko.

 – Takie rozwiązania zdarzają się też w innych krajach. Natomiast Polskę z jakichś względów wzięto na celownik i postanowiono taką skargę złożyć – wskazuje Piotr Żyłko.

Nieprzypadkowo skarga została złożona właśnie teraz – zaznacza minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

– To jest polityczna akcja, stanowiąca próbę ingerowania w przebieg polskich wyborów – ocenia Zbigniew Ziobro.

Nieoficjalnie za skierowaniem skargi na Polskę do TSUE stoi wiceszef Komisji Frans Timmermans. Kilka dni temu poinformował, że choć będzie to bolesne, Polska będzie musiała odejść od energii węglowej.

TV Trwam News

drukuj