fot. PAP/Darek Delmanowicz

Porozumienie stawia warunki

Porozumienie Jarosława Gowina stawia warunki PiS. To od ich spełnienia będzie zależało to, czy partia pozostanie w Zjednoczonej Prawicy. W sobotę w tej sprawie obradował zarząd Porozumienia.

We wtorek wiceminister rozwoju, pracy i technologii Anna Kornecka krytykowała w mediach rozwiązania podatkowe Polskiego Ładu. W środę doszło do jej dymisji. Jako powód podano opóźnienia nad kluczowymi ustawami Polskiego Ładu, dotyczącymi ułatwień budowlanych oraz dopłat do wkładu własnego na zakup mieszkania. Lider Porozumienia, wicepremier Jarosław Gowin twierdził, że dymisja to naruszenie umowy koalicyjnej i rozważał wyjście z koalicji – tak w dużym skrócie wygląda spór w Zjednoczonej Prawicy. W sobotę spotkał się w tej sprawie zarząd Porozumienia.

– Nie będzie to efekt, który myślę, że niektórzy chcieliby uzyskać, czyli, że Jarosław Gowin wyjdzie z rządu obrażony – oceniła Anna Kornecka, która ma już nowe stanowisko.

Jarosław Gowin powołał ją na funkcję pełnomocnika ministra pracy, rozwoju i technologii do spraw inwestycji i Zielonego Ładu. Rzeczywiście Jarosław Gowin w sobotę obrażony z rządu nie wyszedł. Porozumienie postawiło jednak ultimatum.

– Nie poprzemy zmian podatkowych, zmian w finansowania samorządów i zmian w prawie medialnym bez uwzględnienia naszych postulatów.  Od tego uzależniamy nasze pozostanie w Zjednoczonej Prawicy. Czy w zakresie nowych obciążeń dla przedsiębiorców, czy ustawy znanej jako „lex TVN”, czy obciążeń, które doprowadzą do gigantycznych dziur finansowych w samorządach – to są warunki pozostania Porozumienia w Zjednoczonej Prawicy – wskazał  Jan Strzeżek, wicerzecznik Porozumienia.

PiS jest gotowe do rozmów.

„Nic specjalnie nowego się nie wydarzyło. Znamy ich stanowisko w sprawach, które wymienili, czyli podatków, samorządów i ustawy medialnej i rozumiem, że będziemy zmierzać do jakichś uzgodnień” – poinformował szef klubu PiS, Ryszard Terlecki.

Prezes PiS mówił wprost, że przyszłość Zjednoczonej Prawicy zależy od postawy Jarosława Gowina i jego współpracowników.

„Pytanie czy są gotowi rozbić Zjednoczoną Prawicę. Najpierw Porozumienie zaakceptowało Polski Ład, później go gwałtownie kwestionuje. Dążenie do zmian koncepcji budowy małych domów do 70 m2 bez żadnych formalności rodzi pytania, czy ktoś chce storpedować ten projekt i czy ma w tym jakiś interes. To nieodpowiedzialne działania wobec obywateli cierpiących na niedostatek mieszkań” – zaznaczył Jarosław Kaczyński, wicepremier, prezes PiS.

Trwanie Zjednoczonej Prawicy w takim kształcie to kwestia odpowiedzialności za Polskę – podkreślił wiceprezes PiS, Joachima Brudzińskiego.

– Musi się dać, dlatego, że kwestia odpowiedzialności za przyszłość Polski to kwestia czy Zjednoczona Prawica będzie kontynuowała rządy, czy oddamy stery Polski w ręce ludzi pokroju Tuska, Hołowni, Czarzastego czy Biedronia. Tutaj to jest sytuacja zero jedynkowa, „albo albo”. Teraz te wszystkie emocje, czasami złe, czasami irracjonalne i niepotrzebne, muszą zostać odsunięte na bok, dlatego że sprawa jest zbyt poważna – akcentował Joachim Brudziński.

To już kolejny taki spór w Zjednoczonej Prawicy. Wiosną ubiegłego roku Jarosław Gowin po sprzeciwie wobec przeprowadzenia w terminie wyborów prezydenckich zrezygnował z funkcji wicepremiera i ministra nauki. Długo mówiło się, że jego partia przyłączy się do KO.

– Jarosław Gowin z jednej strony podbija stawkę wewnątrz Zjednoczonej Prawicy, ale z drugiej strony prawdopodobnie jest coraz bliższy decyzji  o opuszczeniu Zjednoczonej Prawicy – ocenił dr Piotr Gawryszczak.

– Tak jak pokazują ostatnie głosowania – jest na tyle dużo posłów niezrzeszonych, którzy kiedyś kandydowali z różnych ugrupowań, a teraz są niezależnymi posłami, że jeżeli większość koalicyjna utraci większość, to Zjednoczona Prawica powinna dotrwać do końca kadencji – dodał politolog.

Inny scenariusz to przedterminowe wybory. Czy do nich dojdzie, będzie zależało od wyników rozmów liderów Zjednoczonej Prawicy.

TV Trwam News

drukuj