Porażka rządowych zabezpieczeń emerytalnych

Porażka rządowego projektu Indywidualnych Kont Zabezpieczenia Emerytalnego – napisała jedna z gazet. System został stworzony by zachęcić polaków do długoterminowych oszczędności.

Indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego miało mieć 1 mln 600 tyś  Polaków,  jednak  pieniądze trafiły tylko na 33 tys. kont. Część ekspertów przyczynę takiego stanu rzeczy widzi w braku realnej ulgi podatkowej przy wpłacie oszczędności na te konta.

Paweł Pelc, były członek Komisji Nadzoru Bankowego problemu upatruje gdzie indziej. Zwraca uwagę na fakt, że w tej sprawie mamy do czynienia z m.in. z nadmiernym skomplikowaniem systemu.

– Mamy indywidualne konta emerytalne, do tego doszły indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego. Ludzie nie wiedzą czym się różni jedno od drugiego, dlaczego mają wybierać to, albo tamto. Tak naprawdę ciągle nie wiadomo, w jaki sposób będą wypłacane środki, które oszczędzamy. Trzecia przyczyna to podniesienie wieku emerytalnego. Część ludzi obawia się, że nie zdąży skorzystać z tych środków, bo po prostu może nie dożyć wieku emerytalnego – powiedział Paweł Pelc.

Kolejnym problemem są niskie limity co oznacza że dla osób zaliczających się do klasy średniej indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego oraz indywidualne konta emerytalne nie są atrakcyjne.

– Skala środków, które mogą co roku odłożyć jest stosunkowo ograniczona. Poza tym stosowane są bardzo ostre sankcje w przypadku wcześniejszego wykorzystania tych środków. To powoduje, że są one mało płynne. Kolejną sprawą jest polityka instytucji finansowych. W związku z tym, że indywidualne konta emerytalne, albo indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego są zwolnione z podatku od zysków kapitałowych tak naprawdę ulgnęło to w kalkulacji stawek dla klientów w poziomie opłat itd. Tak naprawdę próbują się podzielić z klientami tą ulgą podatkową – powiedział Paweł Pelc.

RIRM 

drukuj