fot. Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Sejm: prace nad ustawą obniżającą emerytury dla wybranych

W Sejmie trwają prace nad ustawą, obniżającą emerytury dawnym esbekom i członkom WRON. O sprawie informuje jeden z dzienników. Ustawa nie obejmie jednak wszystkich komunistycznych dygnitarzy. Gen. Czesław Kiszczak nie pobiera emerytury. Otrzymuje rentę inwalidzką, która wynosi ok. 9 tys. złotych.

Poseł Patryk Jaki z Solidarnej Polski od lat walczy, aby obciąć emerytury byłym funkcjonariuszom Służby Bezpieczeństwa i oddać te pieniądze ich ofiarom. Dodaje, że Platforma Obywatelska sabotuje wręcz tego typu projekty.

– Rzuca je do zamrażarki, albo każe tłumaczyć mi się przed Komisją Ustawodawczą, czy ten projekt był zgodny z prawem.  Tłumaczę to tylko kampanią wyborczą, to że ten projekt przybrał jakiś bieg. Ale to, że ma się wymigać z tego gen. Kiszczak, ma znaczenie absolutnie symboliczne. Będę składał wszystkie możliwe poprawki, aby ta osoba poniosła odpowiedzialność. Będzie to odpowiedzialność symboliczna, ale na koniec jego życia absolutnie potrzebna. Pamiętajmy, że do dzisiaj jest tak, że oprawcy zarabiają kilka razy więcej niż ofiary, które nie potrafią wiązać końca z końcem. Tak nie może być, my musimy walczyć o polskie praworządne państwo i najwyższy czas to zmienić – podkreślił poseł Patryk Jaki.

Obniżek esbeckich emerytur dokonano już kilka lat temu,  ale – jak przypomina gazeta – PRL-owscy funkcjonariusze i tak dostają po ok. 5 tys. zł na rękę, czyli nawet 8-krotnie więcej niż ich ofiary.

 

RIRM

drukuj