fot. flickr.com

W poniedziałek przed Pałacem Prezydenckim pikieta pod hasłem „Odwagi Polsko, prezydencie podpisz”

W poniedziałek przed Pałacem Prezydenckim pod hasłem „Odwagi Polsko, prezydencie podpisz” odbędzie się pikieta poparcia dla nowelizacji ustawy o IPN. Dokument czeka na podpis prezydenta. Polski rząd liczy, że uda się osiągnąć porozumienie z Izraelem w sprawie tej ustawy.

„Chcemy walczyć z kłamstwem oświęcimskim – dlatego nowelizujemy ustawę o IPN” – podkreślał podczas specjalnego oświadczenia premier Mateusz Morawiecki. Ustawa jak mówił szef polskiego rządu – wbrew temu jak twierdzi Izrael w żaden sposób nie ogranicza wolności debaty ani badań historycznych.

– Jedną z najgorszych form tego kłamstwa jest pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców i przypisywanie tej odpowiedzialności ich ofiarom – mówił premier RP.

W piątek premier Mateusz Morawiecki w Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów w Markowej wyjaśniał zagranicznym dziennikarzom, kto był ofiara II wojny światowej, a kto katem. Przypomniał, ze Polska nie była współodpowiedzialna za Holocaust.

Obarczenie Polski współodpowiedzialnością za tę zbrodnie traktujemy jako antypolonizm, który jest wynikiem albo ignorancji, albo złej woli – podkreśla marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

– Nie możemy sobie pozwolić, i to leży w interesie każdego Polaka, każdej Polki i Polaka, żeby ktoś robił z nas katów. Polacy byli ofiarami II wojny świtowej, a w tej chwili polityka i wypowiedzi wielu dziennikarzy, wielu dziennikarzy zagranicznych, chce odwrócić historie, chce ją fałszować – akcentuje marszałek Senatu.

Polsce zależy, bowiem na dobrych relacjach z Izraelem.

– Dla naszego rządu dobre relacje z Izraelem są jednym z priorytetów naszej polityki zagranicznej – mówi wicepremier Jarosław Gowin.

Cała sytuacja pokazuje, że należy bronić polskich interesów – podkreśla historyk dr Robert Derewnda.

– Sytuacja, w której się znaleźliśmy, wydatnie świadczy, że rzeczywiście na arenie międzynarodowej są wątpliwości, co do tego, kim Polska była w czasie II wojny światowej. Czy była państwem okupowanym, czy była państwem kolaboracyjnym z Niemcami. Tutaj trzeba zwrócić uwagę na obronę prawdy historycznej – wskazuje historyk.

Nowela o IPN jest bardzo jasna i nie powinno być żadnych wątpliwości co do interpretacji jej przepisów. Ustawa nie zaprzecza Holocaustowi – tylko broni prawdy historycznej o Polsce i Polakach.

– Przeciwnicy mówią o tym, że można było wpisać tylko kwestię obozów zagłady, ale tu nie chodzi tylko o kwestię obozów. Mieliśmy do czynienia chociażby z filmem „Nasze matki, nasi ojcowie” serialem niemieckim, który w nieprawdziwy sposób pokazywał chociażby Armię Krajową jako armię antysemicką, właściwie armię, która walczy nie z Niemcami, a tak naprawdę z Żydami. Tu nie chodzi tylko o kwestie kłamstwa oświęcimskiego, czy kwestię obozów zagłady, ale w ogóle kwestię prawdy historycznej w czasie II wojny światowej – podkreśla dr Robert Derewnda.

Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta.

– Jeżeli prezydent RP nie podpisze tej ustawy, to niewątpliwie będzie krytykowany przez tę część opinii publicznej, która uważają, że kwestie honoru są ważniejsze, nawet od chwilowych relacji z naszymi różnymi ważnymi partnerami. Natomiast jeżeli prezydent podpiszę ustawę to z kolei będzie krytykowany przez środowiska międzynarodowe i część opinii publicznej w Polsce, która uważa, że kwestia prawdy historycznej ma drugo czy trzeciorzędne znaczenie, a ważniejsze są bieżące interesy – mówi senator Jan Maria Jackowski.

TV Trwam News/RIRM

drukuj