fot. PAP/Mateusz Marek

Polska zakupi z USA 250 czołgów Abrams SEPv3

Rząd inwestuje w wojsko. W przyszłym roku Polska zakupi 250 czołgów z USA. Maszyny mają odstraszać potencjalnego agresora ze Wschodu. 

To ma być prawdziwa rewolucja w polskim wojsku. Armia zostanie wyposażona w najnowocześniejsze amerykańskie czołgi – Abrams SEPv3.

– To są czołgi super nowoczesne, czołgi, które są w stanie dokonywać różnego rodzaju manewrów, a także prowadzić walkę z ogromną precyzją, z ogromną skutecznością. To jest, można powiedzieć, nowa jakość jeżeli chodzi o uzbrojenie wojsk lądowych – mówił wicepremier i przewodniczący komitetu do spraw bezpieczeństwa Jarosław Kaczyński.

Dowódca generalny rodzajów sił zbrojnych gen. Jarosław Mika wskazywał na konkretne zalety pojazdu: niezawodny silnik o dużej mocy, możliwość działania w różnych warunkach, odseparowanie amunicji od przedziału, w którym znajdują się żołnierze oraz ostrzał nowymi typami amunicji.

– Zdolność do prowadzenia ognia amunicją programowalną, amunicją, która niemalże jest przyszłością, również skutkuje tym, że ten czołg dziś może zdecydowanie oddziaływać na potencjalnego przeciwnika o wiele wcześniej, niż ten przeciwnik zacznie oddziaływać na tę jednostkę – tłumaczył gen. Jarosław Mika.

Czołg Abrams służył Amerykanom m.in. w wojnie w Zatoce Perskiej oraz w Iraku. Były to jednak maszyny starszej generacji. Zamówienie na te najnowsze złożyła na razie tylko Australia. Polskie wojsko będzie więc drugim na świecie, które zostanie wyposażone w najnowszą generację czołgów.

– To są czołgi, których opancerzenie jest pancerzem najnowszej generacji. To są czołgi, które są interoperacyjne, a więc mogą współpracować również z lotnictwem – zaznaczył minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

Polska zakupi dokładnie 250 sztuk.

„Polska wybrała najlepszy i najbardziej zaawansowany technologicznie czołg na świecie, sprawdzony na polu walki. Amerykańskie Abramsy w wersji M1A2 SEPv3 zapewniają lepszą ochronę dla załogi, wzmocnią bezpieczeństwo polski i wschodniej flanki NATO. Gratulacje” – napisał przedstawiciel USA w Polsce Bix Aliu.

Oprócz czołgów, w zamówieniu znajdują się wozy dowodzenia, wsparcia technicznego, wozy ewakuacji medycznej, pakiet logistyczny, symulatory oraz pakiet szkoleniowy.

– Czasy, w których żyjemy, sytuacja, w której żyjemy, miejsce, w którym żyjemy, tego wymaga – wskazywał wicepremier Jarosław Kaczyński.

Czołgi zostaną rozlokowane na wschodzie kraju. Trafią do 18. Dywizji Zmechanizowanej, 1. Brygady Pancernej oraz do formowanej 19. Brygady Zmechanizowanej z siedzibą w Lublinie.

– Te czołgi będą na pierwszej linii obrony, jeżeli oczywiście będzie taka potrzeba. Wyposażenie Wojska Polskiego w te czołgi ma spełnić podstawowe zadanie: zadanie odstraszania ewentualnego agresora – podkreślił minister Mariusz Błaszczak.

Amerykańskie czołgi Abrams SEPv3 trafią do Wojska Polskiego w przyszłym roku.

 

TV Trwam News

drukuj