fot. PAP/EPA

Polska rozważa wsparcie finansowe dla Erytrei i Sudanu

Po Syrii polski rząd rozważa uruchomienie pomocy finansowej dla uchodźców z Erytrei i Sudanu. O sprawie informuje dziś „Rzeczpospolita” powołując się na współpracownika minister Beaty Kempy, odpowiedzialnej za koordynację pomocy humanitarnej i spraw uchodźców.

W ocenie poseł do Parlamentu Europejskiego Jadwigi Wiśniewskiej, wsparcie uchodźców w Afryce będzie dobrą kontynuacją działań podjętych już wcześniej przez obecny rząd.

Zdaniem polityk, dajemy w ten sposób dobry przykład innym krajom Unii Europejskiej, jak pomagać skutecznie i nie doprowadzać do pogłębiania kryzysu migracyjnego.

– Uchodźcom musimy pomagać na miejscu. Musimy tę pomoc kierować tam, gdzie jest ona najbardziej potrzebna. Pomoc na miejscu da wymierne efekty. Te tereny nie opustoszeją, zostaną odbudowane, ludziom zostanie zapewniony dach nad głową, udzielona zostanie niezbędna pomoc medyczna. To jest najbardziej efektywna pomoc, bowiem każda złotówka wydana na ten cel trafi do naprawdę potrzebujących osób. My nie odwracamy się plecami do osób potrzebujących, ale chcemy adresować dla nich tę pomoc w sposób najbardziej wymierny i skuteczny – podkreśliła Jadwiga Wiśniewska.

Nasz kraj przekazał już 8,5 mln euro do funduszu powierniczego na rzecz pomocy państwom afrykańskim i 50 mln euro na wsparcie obszarów dotkniętych kryzysem uchodźczym w ramach Europejskiego Banku Inwestycyjnego.

Oprócz pomocy dla potrzebujących z Afryki, Polska ma wspierać w tym roku także poszkodowanych przez wojnę domową w Syrii i konflikt w Iraku.

W 2017 roku nasz kraj wydał na rzecz uchodźców łącznie 202 mln zł. Ok. 25 proc. tej kwoty to dobrowolne wpłaty obywateli. Największe wparcie trafiło do ofiar konfliktu w Syrii. Nasz kraj przeznaczył dla nich prawie 160 mln zł.

RIRM

drukuj