fot. PAP/EPA

Polska kupiła 119 używanych czołgów typu Leopard

Polska armia wzbogaci się o 119 czołgów typu Leopard. W Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Poznaniu ministrowie obrony Polski i Niemiec podpisali dziś umowę na dostawę niemieckich czołgów.

Oprócz czołgów zaopatrzymy się również w ok. 200 sztuk sprzętu wsparcia i zabezpieczenia. Dostawy będą realizowane w latach 2014-2015. Szef resortu obrony Tomasz Siemoniak powiedział, że kolejne Leopardy dla polskiej armii to nowoczesna, światowa górna półka. Tłumaczył, że wersja którą kupi polski rząd pozwoli na eksploatację przez wiele lat bez konieczności modernizacji.

Użytkowane dotychczas w naszej armii czołgi zostaną zmodyfikowane. Prof. Romuald Szeremietiew, były minister Obrony Narodowej przypomina, że Polska posiada już obecnie 128 maszyn tego typu. Jak mówi, tej decyzji szefa MON nie rozumie. Przyznaje, że powinniśmy dokonać wymiany sprzętu pancernego, ale biorąc pod uwagę całość potrzeb armii i stan sił zbrojnych, broń pancerna nie jest priorytetem.

Ekspert zawraca uwagę, że powinno się to dobrze skalkulować; uwzględnić fakt, że istnieje polski przemysł obronny, który może zostać wykorzystany przy produkcji nowego polskiego czołgu.

– W tej sytuacji wprowadzanie dodatkowej grupy czołgów Leopard (starych czołgów, one nie są najnowsze), nie wydaje mi się sensownym rozwiązaniem. Biorąc pod uwagę, że nie będziemy prowadzili w najbliższym czasie bitew pancernych – można było przetrwać z tym co mamy do czasu, aż zaczniemy składać nowy sprzęt na uzbrojenie. To jest dla mnie zła decyzja – ocenia prof. Romuald Szeremietiew.

Pierwsze wozy trafią do Polski już w przyszłym roku i posłużą do wyposażenia dwóch batalionów. Po przejęciu nowych pojazdów staniemy się jednym z największych użytkowników tych czołgów na świecie. Wartość kontraktu szacuje się na ok. 180 mln euro.

RIRM

drukuj