fot. PAP/Tomasz Gzell

UOKiK ukarał finansowo Engie Energie w związku z Nord Stream II

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył karę w postępowaniu przeciw Gazpromowi i pięciu międzynarodowym podmiotom odpowiedzialnym za finansowanie gazociągu Nord Stream II. Kara dla spółki Engie Energie za nieudzielenie informacji wyniosła 172 mln złotych

Współpraca Gazpromu z pięcioma innymi spółkami międzynarodowymi miała zagwarantować finansowanie dla budowy gazociągu Nord Stream II. Taka koncentracja wymagała zgody polskiego urzędu antymonopolowego. Wniosek do UOKiK wpłynął w 2015 roku. Rok później pojawiło się czerwone światło – mówi prezes UOKiK Marek Niechciał.

– W wyniku przeprowadzonej analizy okazało się, że to by tylko umocniło dominującą pozycję Gazpromu na rynku hurtowych dostaw gazu na rynku polskim i rejonu, więc dostali zastrzeżenia do tej transakcji – tłumaczy Marek Niechciał. 

Żeby nie dostać formalnego zakazu, spółki wycofały wniosek do UKOiK. Pół roku później zdecydowały się na finansowanie budowy gazociągu Nord Stream II w inny sposób. Udzielały pożyczek firmie, która miała formalnie budować gazociąg. Wszystko wyglądało na obejście prawa. Dlatego UOKiK wszczął postępowanie antymonopolowe.

– W ramach tego postępowania antymonopolowego po prostu wysyłamy zapytania do firm, których to dotyczy, dotyczące właśnie tego zagadnienia i okazało się, że jedna z nich, czyli Engie Energie, nie chce z nami współpracować – wyjaśnia Marek Niechciał.

Więcej – uporczywie i bezpodstawnie odmawiała dostępu do niezbędnych dokumentów. Za brak współpracy Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów  mógł nałożyć karę do 50 milionów euro.

– Ponieważ to był pierwszy raz, obniżyliśmy ją z 50 na 40 mln euro i nałożyliśmy właśnie 40 mln euro, ponieważ jest to pierwszy raz – podkreśla prezes UOKiK.

W przeliczeniu na złotówki to kwota w wysokości 172 mln zł. To najwyższa kara w historii Urzędu, jeśli chodzi o część antymonopolową – mówi politolog Jarosław Komorniczak.

– Pokazujemy, że nasze instytucje, instytucje państwa stworzone do tego, żeby stać na straży interesu państwa jako całości, jak i nas poszczególnych obywateli, potrafią działać – wskazuje Jarosław Komorniczak.   

Jak zapowiada kierownictwo Urzędu, to jednak nie koniec postępowania.

– W tej chwili analizujemy ten materiał dowodowy. Tak, jak mówię, sprawa jest trudna, skomplikowana i bezprecedensowa – zaznacza Robert Kamiński, dyrektor departamentu kontroli koncentracji UOKiK.

Jednak, jak zauważa Robert Kamiński, do tej pory nie było podstaw, żeby nakładać takie kary na inne spółki. Dzisiejsza decyzja Urzędu na razie jest nieprawomocna – mówi dr Wojciech Myślecki, ekspert ds. energetyki.

-Ale jeżeli się uprawomocni – co jest dosyć prawdopodobne – to to wtedy my zadamy bardzo poważny cios w opłacalność tego Nord Stream II i wymusimy prawdopodobnie, przede wszystkim na Niemczech, rzeczywiste poważne potraktowanie Polski jako liczącego się gracza w tym koncercie gazowym – ocenia dr Wojciech Myślecki.

Spółka Engie Energie zapowiedziała odwołanie. Niewykluczone, że sprawa trafi do sądu. Jeśli tak się stanie, rozstrzygnięcie sporu może potrwać nawet kilka lat.

TV Trwam News

drukuj