fot. Monika Tomaszek

[TYLKO U NAS] Prof. A. Jabłoński: Marsz Niepodległości mobilizuje ludzi po stronie wartości. Władze Warszawy czują pewien rodzaj zaniepokojenia i to nie wpisuje się w ich narrację europejskości

W przypadku Marszu Niepodległości udaje się mobilizować ludzi po stronie wartości. Zatem władze Warszawy czują pewien rodzaj zaniepokojenia i to nie wpisuje się w ich narrację europejskości, takiego kosmopolitycznego rozmydlenia wszystkiego, co jest wyrazem patriotyzmu i sprowadzaniem tego do pewnych reform, form, które nam kiedyś zaprezentował prezydent Bronisław Komorowski, organizując obchody z orłem z czekolady i różowymi barwami na kotylionach, które zastąpiły biel i czerwień powiedział prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Na wniosek Rafała Trzaskowskiego, prezydenta Warszawy, w sądzie rejonowym odbyła się rozprawa w sprawie delegalizacji Stowarzyszenia Marsz Niepodległości. „Nie damy się zdelegalizować!” – zapowiedział Robert Bąkiewicz, prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości. [czytaj więcej]

Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, że Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, zachowuje się bardzo niekonsekwentnie.

– Podczas kampanii wyborczej deklarował, że mógłby nawet uczestniczyć w Marszu Niepodległości. Wydaje się, że jednak dominuje bardzo duża niechęć do wszystkiego, co jest manifestacją przywiązania do Ojczyzny, do patriotyzmu, a nawet manifestacją wartości narodowych. Jest grupa polityków związana z opozycją, dla której samo słowo „narodowy” jest słowem negatywnym, jest rodzajem przyznawania się do czegoś, co ma mieć wymiar ksenofobiczny czy rasistowski, nie zauważając wymiaru przywiązania do wartości związanych z akceptacją tego, że jesteśmy Polakami, że żyjemy w kraju nad Wisłą, który ma swoją bardzo bogatą historię przywiązania także do wartości wyższych, choćby przywiązania do Boga i Kościoła, które są wyrażane w określeniu „narodowe” – podkreślił prof. Arkadiusz Jabłoński.

Socjolog z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II zaznaczył, że niechęć opozycji do Marszu Niepodległości i wszelkich wydarzeń patriotycznych jest motywowana przede wszystkim względami czysto politycznymi.

– Opozycja błędnie i źle interpretuje to, co się dzieje. Marsz Niepodległości to niekorzystne dla opozycji działanie, bo to przy okazji pokazanie pewnej siły, ale nie siły fizycznej – bo opozycja chciałaby sprowadzić to do siły fizycznej – ale siły ducha, siły przywiązania do wartości wyższych, które są dla każdej formacji politycznej, która chce wszystko, co się dzieje, pozbawić znaczenia i jest to odbierane jako niebezpieczne – zaznaczył gość „Aktualności dnia”.  

Opozycja chciałaby za wszelką cenę przejąć władzę w Polsce i wprowadzić swoje zwyczaje oraz zasady.

– A tymczasem okazuje się, że jedna manifestacja pokazuje, do kogo tak naprawdę mogłaby należeć ulica, gdyby siły patriotyczne postanowiły się zmobilizować przeciwko takiemu czy innemu złu. Chodzi nawet o poparcie dla konkretnej sprawy. Marsz Niepodległości  ma przede wszystkim pozytywny wymiar i to też jest dla Warszawy, dla opozycji pewna zadra, którą noszą w sercu, bo im się nie udaje zmobilizować takiej liczby osób nawet w manifestacjach przeciwko czemuś. Zawsze przeciwko czemuś jest łatwiej mobilizować ludzi, a w przypadku Marszu Niepodległości udaje się mobilizować ludzi po stronie wartości. Zatem władze Warszawy czują pewien rodzaj zaniepokojenia i to nie wpisuje się w ich narrację europejskości, takiego kosmopolitycznego rozmydlenia wszystkiego, co jest wyrazem patriotyzmu i sprowadzaniem tego do pewnych reform, form, które nam kiedyś zaprezentował prezydent Bronisław Komorowski, organizując obchody z orłem z czekolady i różowymi barwami na kotylionach, które zastąpiły biel i czerwień – przypomniał socjolog z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.     

Niepodległość nie na sprzedaż! #MarszNiepodległości 2021
fot. Monika Tomaszek

Należy także zwrócić uwagę, jak Marsz Niepodległości jest odbierany przez osoby z innych narodowości, przez obcokrajowców, którzy podziwiają zachowanie Polaków i chętnie także biorą udział w polskich wydarzeniach patriotycznych czy historycznych.

– Obcokrajowcy potrafią odkrywać w Marszu Niepodległości powiew świeżości, radości, wyrażania czegoś, czego oni już często w swoich krajach dawno nie widzieli, że ludzie mogą spokojnie, w duchu otwartości dla innych, manifestować swoje przywiązanie do wartości narodowych. Myślę, że to jest także kwestia, która przeszkadza władzom Warszawy, bo oni cały czas próbują formułować wobec marszu zarzuty i nie widzą biało-czerwonych flag, tylko widzą brunatne flagi. Nie mogą tego udowodnić medialnie, to starają się poprzez proces sądowy wywołać czy posiadać wyrok, który by delegalizował Stowarzyszenie Marsz Niepodległości (głównego organizatora) i tym samym mieć podstawę do tego, aby utrudniać organizowanie kolejnych marszy – podsumował gość Radia Maryja.   

Całą rozmowę z udziałem prof. Arkadiusza Jabłońskiego z audycji „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj