fot. YouTube

[TYLKO U NAS] Ks. prof. A. Maryniarczyk: Na drodze praworządności stoi dzisiaj oderwanie prawa od jego fundamentu – prawa naturalnego

Dzisiaj praworządności w Polsce – i nie tylko – stoją na przeszkodzie dwie postawy. Jedna to oderwanie moralności od prawa, sądów i sędziów, co czyni prawo antyludzkim i prowadzi do znieprawienia prawa. Druga zaś jest również niebezpieczna. To oderwanie prawa od jego fundamentu, którym jest prawo naturalne – powiedział w felietonie „Spróbuj pomyśleć” ks. prof. Andrzej Maryniarczyk.

***

Przetaczająca się przez naszą ojczyznę batalia o formę sądów i systemu sądownictwa winna kierować naszą uwagę na trzy sprawy. Pierwsza to problem stanowienia sprawiedliwego prawa przez parlamenty, druga – system organizowania sprawiedliwego sądownictwa, a  trzecia, być może najważniejsza, to etos i uczciwość samych sędziów.

Nie może być jednak sprawiedliwego prawa, sądów i sędziów, jeśli te sprawy zostaną oderwane od moralności. Znakiem zaś całkowitego oderwania wymiaru sprawiedliwości od moralności jest nieprzestrzeganie zasady wszelkich norm prawnych, która głosi, że celem wymiaru sprawiedliwości jest ułatwić czyjeś dobro, a utrudnić zło.

Święty Augustyn w swoim dziele „Państwo Boże” postawił takie retoryczne pytanie: „Wyzute ze sprawiedliwości i moralności państwo czyż nie jest bandą rozbójników?” Fragment tej wypowiedzi przytoczył w niemieckim Bundestagu papież Benedykt XVI podczas wizyty do swojej ojczyzny. Podkreślił przy tym, że aby państwo, sędziowie, sądy były sprawiedliwe, muszą być przeniknięte moralnością i z moralnością związane. Dlaczego? Dlatego, że prawo związane jest z człowiekiem i tylko z człowiekiem, a człowiek, i tylko on, jest bytem moralnym.

Dzisiaj praworządności w Polsce – i nie tylko – stoją na przeszkodzie dwie postawy. Jedna to oderwanie moralności od prawa, sądów i sędziów, co czyni prawo antyludzkim i prowadzi do znieprawienia prawa. Druga zaś jest również niebezpieczna. To oderwanie prawa od jego fundamentu, którym jest prawo naturalne (…).

Święty Jan Paweł II w książce „Pamięć i tożsamość” pisał z ubolewaniem: „Po upadku ustrojów zbudowanych na ideologiach zła utrzymuje się nadal legalna, czyli zgodna z prawem, eksterminacja poczętych istnień ludzkich przed ich narodzeniem. Również i to jest eksterminacja zdecydowana przez demokratycznie wybrane parlamenty i postulowana w imię cywilizacyjnego postępu społeczeństw i całej ludzkości. Nie brak innych poważnych form naruszania prawa Bożego. Myślę na przykład o silnych naciskach PE, aby związki homoseksualne zostały uznane za inną postać rodziny, której przysługiwałoby również prawo adopcji. Można, a nawet trzeba zapytać, czy tu nie działa również jakaś inna ideologia zła w pewnym sensie głębsza i ukryta, usiłująca wykorzystać nawet prawa człowieka przeciw człowiekowi oraz przeciw rodzinie.”

Dzieje się to po prostu dlatego – odpowiada Papież – że odrzucono Boga jako Stwórcę, a przez to jako źródło stanowienia o tym, co dobre, a co złe. Odrzucono to, co najgłębiej stanowi o człowieczeństwie, czyli ludzką naturę jako stałą rzeczywistość, zastępując ją wytworem myśli czy dowolnie kształtowaną i dowolnie zmienianą według okoliczności ideologią.

Co możemy w takim razie zrobić? Prawnikom, studentom prawa i politykom trzeba o tym często przypominać. Nam pozostaje wciąż aktualna modlitwa młodego Salomona, którą winniśmy zanosić codziennie za stanowiących prawo i sędziów: „Panie, nasz Boże, racz dać Twoim sługom serca rozumne do sądzenia Twego ludu i do rozróżniania dobra i zła.”

radiomaryja.pl

drukuj