PAP/Jakub Kaczmarczyk

[TYLKO U NAS] Dr E. Puacz: 80 proc. decyzji lekarskich jest opartych na pracy diagnostów laboratoryjnych  

80 proc. decyzji lekarskich opartych jest właśnie na badaniach laboratoryjnych, czyli na pracy diagnostów laboratoryjnych. 27 maja jest dniem przypominającym o tych cichych osobach, które są niewidoczne, niewidzialne, a jednak tak wiele wnoszą dla zdrowia obywateli naszej ojczyzny – mówiła dr n. med. Elżbieta Puacz, dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie oraz była prezes Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych, podczas środowych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.   

Obchodzimy Ogólnopolski Dzień Diagnosty Laboratoryjnego. To czwarty zawód medyczny, który powstał w 2001 roku. [czytaj więcej] 

– 27 maja 1961 r. o godz. 3.00 nad ranem dwóch naukowców odkryło coś, co nam obecnie umożliwia całą diagnostykę molekularną: Marshall Nirenberg i Johann Matthaei odkryli kod genetyczny. Dzięki niemu mogła się rozwijać cała diagnostyka genetyczna. To właśnie na niej oparte jest teraz diagnozowanie zakażenia koronawirusem Sars-CoV-2; to właśnie na niej możemy stwierdzić czy zakażenie wirusem HCV istnieje czy nie; to właśnie na niej możemy również stwierdzić, czy ktoś ma mutację, która powoduje wywoływanie określonego rodzaju nowotworu i dzięki temu możemy dokładnie spersonalizować proces terapeutyczny, czyli dobrać odpowiednie leki. Coraz więcej zagadnień dotyczących medycyny laboratoryjnej opartych jest na zasadach biologii molekularnej, dlatego chcieliśmy, aby dzień diagnosty laboratoryjnego oprzeć na tym wydarzeniu, stąd dzień 27 maja – tłumaczyła była prezes Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych.

Pojawia się pytanie, czy praca diagnosty laboratoryjnego jest bezpieczna dla zdrowia, chociażby podczas przeprowadzania obecnych badań w związku z pandemią koronawirusa.

– Praca diagnosty laboratoryjnego z założenia jest oparta na badaniu materiału zakaźnego bądź potencjalnie zakaźnego. Jeżeli nawet wykonuje się badanie biochemiczne typu poziom glukozy czy poziom cholesterolu, to także musimy brać już pod uwagę, że materiał biologiczny w postaci krwi jest potencjalnie zakażony np. wirusem HCV, HBV czy HIV (…). Obecnie mamy kontakt z materiałem biologicznym w postaci wydzielin z górnych dróg oddechowych, gdzie szukamy wirusa SARS-Cov-2. Moi profesorowie uczyli mnie, że nie wolno się bać, trzeba do każdego patogenu podchodzić tak, jak do partnera, czyli bardzo dokładnie go poznać: poznać wiedzę o nim, jego przyzwyczajenia, zachowania i przestrzegać reguł bezpiecznej pracy. Stąd w laboratoriach mamy poziomy bezpieczeństwa biologicznego, które dokładnie określają, jak diagnosta ma być ubrany, czy ma pracować pod komorą laminarną czy w specjalnych boksach jałowych. Jeżeli przestrzegamy zasad bezpieczeństwa i higieny pracy w medycznym laboratorium diagnostycznym – wtedy nasze zdrowie jest bezpieczne – wskazała dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie.

O diagnostach laboratoryjnych mało kto pamięta, gdyż ich praca nie odbywa się na oczach pacjentów, tak jak pielęgniarki czy lekarza.

– Nie widzi się osób z wykształceniem medycznym, z dużą wiedzą zdobywaną także w trakcie specjalizacji po to, żeby to badanie było prawidłowo wykonane, żeby pomóc lekarzowi je zinterpretować czy pomóc w doborze odpowiedniej terapii. Dziękuję za każde słowo życzeń, podziękowań dla diagnostów, którzy teraz są na pierwszej linii frontu, ponieważ dzięki ich badaniom cały system ochrony zdrowia wie co robić. 80 proc. decyzji lekarskich opartych jest właśnie na badaniach laboratoryjnych, czyli na pracy diagnostów laboratoryjnych. 27 maja jest dniem przypominającym o tych cichych osobach, które są niewidoczne, niewidzialne, a jednak tak wiele wnoszą dla zdrowia obywateli naszej ojczyzny – zaznaczyła dr n. med. Elżbieta Puacz.   

Cała rozmowa z dr Elżbietą Puacz w „Aktualnościach dnia” dostępna jest [tutaj].  

 

radiomaryja.pl

drukuj