PAP/Wojciech Olkuśnik

Totalna opozycja wykorzystuje pacjentów onkologicznych do własnych politycznych celów

Kandydatka PO na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska pięciokrotnie głosowała przeciwko zwiększeniu środków na onkologię – wskazują politycy Zjednoczonej Prawicy. W ich ocenie to szczyt hipokryzji. Tymczasem Małgorzata Kidawa-Błońska wciąż apeluje o zwiększenie środków na leczenie chorych.

Kampania prezydencka nabiera tempa. Jednym z poruszanych wątków jest kwestia środków na onkologię. Opozycja łączy ten temat z 2 miliardami złotych na media publiczne. Politycy Zjednoczonej Prawicy zaprezentowali spot, w którym pokazują jak Małgorzata Kidawa-Błońska „wspierała” chorych na nowotwory.

Wicemarszałek Senatu Stanisław Karczewski przypomniał, że Małgorzata Kidawa-Błońska głosowała przeciwko przeznaczeniu środków na dokończenie budowy Centrum Onkologicznego między innymi w Białymstoku, Lublinie oraz w Radomiu.

– Dwukrotnie pani marszałek Kidawa-Błońska głosowała przeciwko dofinansowaniu Centrum Onkologii w Radomiu. To prawdziwa hipokryzja. To prawdziwa pani marszałek Kidawa-Błońska. Nie ta, która mówi o 2 mld złotych, ale ta, która głosuje przeciwko poprawkom na onkologię w przeszłości – mówił wicemarszałek Senatu.

Europoseł Adam Bielan, rzecznik kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy, wskazał konkurentom politycznym, że nie będzie przyzwolenia na oszukiwanie Polaków.

– Chciałbym zakończyć stwierdzeniem, przekazem dla pani Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, dla szefa jej kampanii Bartosza Arłukowicza, który przypomnę, był jednym z najdłużej urzędujących ministrów zdrowia w historii Polski: Będziemy piętnować wasze oszustwa, nie pozwolimy na to, żebyście oszukiwali Polaków – akcentował Adam Bielan.

Tymczasem kandydatka PO na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska apeluje po raz kolejny do prezydenta Andrzeja Dudy o zawetowanie noweli przyznającej blisko 2 mld złotych mediom publicznym oraz o przeznaczenie dodatkowych pieniędzy na służbę zdrowia.

– Polacy są oburzeni tym, że prezydent wybiera propagandę, a nie myśli o ich zdrowiu. Te pieniądze są bardzo potrzebne polskim szpitalom, bo polskie szpitale i polscy pacjenci cierpią tak samo, cierpią także dlatego, że nie ma lekarzy – stwierdziła Małgorzata Kidawa-Błońska.

Ten przekaz opozycja wzmacnia, łącząc gest pos. Joanny Lichockiej z odmową przekazania dodatkowych pieniędzy na onkologię, ale tę narracje w poniedziałek zburzył sam Donald Tusk.

– Wiem, że ona to pokazała Platformie, a nie pacjentom. Na pewno nie miała takiej intencji, ale ona to zrobiła dokładnie w tym momencie, kiedy decydowano, czy pieniądze pójdą na wyjątkowo parszywą, brutalną, a momentami brunatną propagandę w mediach publicznych, czy pójdą na leczenie ludzi – mówił Donald Tusk, szef Europejskiej Partii Ludowej.

O zawetowanie ustawy na dofinansowanie mediów publicznych i przeznaczenie 2 mld zł na onkologię apeluje również PSL. Poseł tego ugrupowania Paweł Bejda podkreślał, że temat zdrowia będzie także jednym z najważniejszych w tej kampanii.

– Myślę, że sprawy zdrowotne, które będą na pewno coraz mocniej przewijały się w kampanii wyborczej, będą stanowiły jej sedno. W tej chwili Polacy najbardziej interesują się sprawami związanymi z bezpieczeństwem, czyli bezpieczeństwem zdrowotnym – mówił poseł Paweł Bejda.

Pytanie, dlaczego akurat teraz opozycja zainteresowała się chorymi na nowotwory? Warto przypomnieć, że za rządów PO-PSL ówczesny minister zdrowia, a obecny szef sztabu Małgorzaty Kidawy Błońskiej – Bartosz Arłukowicz, oszczędzał na chorych na raka. Pisał o tym między innymi „Super Express”, w artykule „Bartosz Arłukowicz OSZCZĘDZA na lekach na raka”.

– Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz szczyci się, że jego resort zaoszczędził w ubiegłym roku prawie 2 miliardy zł. Tymczasem pacjenci z rakiem prostaty muszą płacić więcej za leki na tę śmiertelną chorobę – mogliśmy przeczytać w „Super Expressie” z dnia 6 lutego 2013 r.

Natomiast z inicjatywy prezydenta Andrzeja Dudy ruszyła Narodowa Strategia Onkologiczna. To dziesięcioletni program, który zakłada poprawę m.in. wykrywania i leczenia chorób nowotworowych, organizacji systemu opieki onkologicznej oraz lepszy dostęp do diagnostyki i terapii. Rząd na Strategię przeznaczy dodatkowe 5 mld zł.

– Uważam, że najważniejszym elementem Narodowej Strategii jest to, że jest odpowiedzialność, która spoczywa na ministrze zdrowia. Bez względu na to, kto będzie ministrem zdrowia, bez względu na to, kto będzie rządził. Przez 10 lat będzie musiał się co roku tłumaczyć, jak realizuje NSO i – szczerze mówiąc – to jest największym sukcesem – podkreślił prof. Adam Maciejczyk, jeden z ekspertów Narodowej Strategii Onkologicznej, prezes Polskiego Towarzystwa Onkologicznego.

Planowane na ten rok wydatki na świadczenia onkologiczne mają wzrosnąć do 11 mld zł. To wzrost o blisko 3 mld zł. w porównaniu z 2015

TV Trwam News

drukuj