fot. twitter.com

Reparacje od Niemiec

Oficjalne żądanie odszkodowania od Niemiec za II wojnę światową będzie możliwe w przyszłej kadencji Sejmu – informuje szef parlamentarnego zespołu do spraw reparacji poseł Arkadiusz Mularczyk. Obecnie komisja kończy prace nad raportem oceniającym poniesione przez nas straty.

Za dwa tygodnie minie osiemdziesiąt lat od wybuchu II wojny światowej. Polska do dzisiaj nie otrzymała jednak żadnego odszkodowania od Niemiec za poniesione straty. Rząd w Berlinie uważa sprawę za zamkniętą. Stanowisko Polski jest inne.

– To jest duży progres, duży postęp, że przedstawiciele polskiego rządu widzą, że sprawa jest otwarta – mówi Arkadiusz Mularczyk, poseł Prawa i Sprawiedliwości, a zarazem szef parlamentarnego zespołu do spraw reperacji.

Już od niemal dwóch lat komisja oblicza straty poniesione przez Polskę. Raport jest już prawie gotowy.

– Drugi element to jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego, którego celem jest otwarcie drogi sądowej dla osób indywidualnych – akcentuje Arkadiusz Mularczyk.

Na dalsze kroki potrzeba czasu.

– Jestem przekonany, że kolejna kadencja Sejmu będzie już takim czasem na to, by do tej sprawy podejść bardzo profesjonalnie i żeby tę sprawę rząd wziął już w swoje ręce, dlatego że kluczowe będzie otwarcie rozmów z rządem Niemiec i przede wszystkim położenie raportu o stratach wojennych na stół polsko-niemiecki – wskazuje szef parlamentarnego zespołu do spraw reperacji.

Kilka miesięcy temu reparacji od Niemiec oficjalnie zażądała także Grecja.

TV Trwam News/RIRM

drukuj