PAP/Artur Reszko

Prezydent A. Duda zapowiedział dalsze wspieranie polskich rodzin i większą pomoc dla rolników

Dalsze wsparcie polskich rodzin i większa pomoc dla rolników – to niektóre z zapowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy złożone w trakcie debaty wyborczej w Końskich. Prezydent nie miał okazji do wymiany zdań z kandydatem PO Rafałem Trzaskowskim. Ten zorganizował własne spotkanie z dziennikarzami w Lesznie.

 

Telewizja Polska ma obowiązek organizacji debaty wyborczej. Jednak w poniedziałek w Końskich stawił się tylko prezydent Andrzej Duda. Odpowiadał na pytania zadawane przez mieszkańców z całej Polski.

Wszystkie programy społeczne, takie jak „500 plus” i 13. emerytura, zostaną utrzymane – zapewniał Andrzej Duda.

– Sytuacja jest dobra i śmiało mogę powiedzieć, że jest ona pod kontrolą. Pieniędzy na realizację tych elementów nie brakuje – mówił prezydent.

Pieniądze pochodzące głównie z walki z mafiami VAT-owskimi pozwolą na rozwój tej pomocy. Prezydent zapewnił rolników, że polskie władze skutecznie negocjują wyższe dopłaty bezpośrednie. Rolnicy dotknięci pandemią uzyskają kolejną pomoc.

– W najbliższym czasie otrzymacie Państwo, z łącznej kwoty około miliarda złotych, dodatkowe świadczenia odszkodowawcze w związku ze szkodami – zapowiedział Andrzej Duda.

Prezydent w ciągu ostatnich pięciu lat zabiegał o prawa najmłodszych Polaków. To tematyka, która bardzo interesuje rodziców.

Trzeba zapobiegać demoralizacji dzieci przez środowiska LGBT – powiedział prezydent. Działalność obcej organizacji w szkole ograniczy nowa ustawa, której projekt jest już gotowy.

– Musi ona niezależnie od zgody dyrekcji szkoły i rady szkoły uzyskać także zgodę rodziców, przedstawić rodzicom konspekt tego, z czym zamierza uczniów zapoznawać – wskazywał Andrzej Duda.

Na debatę w Końskich nie stawił się kandydat Platformy Obywatelskiej Rafał Trzaskowski. Zamiast tego jego sztab zorganizował rozmowę z dziennikarzami w Lesznie.

– Nie dopuścimy do sytuacji, w której Jacek Kurski będzie kreował prowokacje przeciwko nam – wyjaśniał powody nieobecności w Końskich Rafała Trzaskowskiego jego współpracownik Sławomir Nitras.

Kandydat PO chciał uniknąć trudnych pytań – zaznaczył Adam Bielan ze sztabu Andrzeja Dudy.

– Miał okazję stanąć w szranki z Andrzejem Dudą, odpowiedzieć na pytania, które nurtują Polaków, ale wybrał „warszawski salon” – mówił Adam Bielan.

Rafał Trzaskowski ponownie zadeklarował udział w Marszu Niepodległości.

– Jeżeli ten marsz nie będzie polityczny, jeżeli będą mogły się tam udać rodziny z dziećmi, czyli krótko – będzie bezpiecznie, to ja bardzo chętnie w takim marszu wezmę udział – oznajmił prezydent Warszawy.

Socjolog Mariusz Sieraczkiewicz zauważył, że to rząd PO-PSL parę lat temu siłą rozganiał uczestników Marszu Niepodległości.

– To jego środowisko chciało delegalizacji Obozu Narodowo-Radykalnego czy Młodzieży Wszechpolskiej, a teraz Rafał Trzaskowski uśmiecha się, puszcza oko do narodowców – dodał Mariusz Sieraczkiewicz.

Odkąd rządzi Prawo i Sprawiedliwość, marsze są bezpieczne. Świadczy o tym rosnąca liczba rodzin z dziećmi. Rafał Trzaskowski nie odpowiedział też, czy wypowie Konwencję Stambulską.

– Panie redaktorze, dajmy szansę innym – unikał odpowiedzi kandydat Platformy.

Konwencję Stambulską, ograniczającą prawo do wychowania dzieci zgodnie z przekonaniami rodziców, podpisał prezydent Bronisław Komorowski. Rafał Trzaskowski czynnie wspiera środowiska homoseksualne, m.in. podpisał Kartę LGBT.

– Ja, jako prezydent RP, zawsze będę stał przy wszystkich tych, którzy są atakowani, przy wszystkich tych, którzy są obiektem cynicznej nagonki – zapewnił Rafał Trzaskowski.

Kandydat PO chce wzmocnienia współpracy z Unią Europejską w zakresie polityki klimatycznej.

– Jasno trzeba powiedzieć, że uznajemy priorytety Unii Europejskiej i będziemy walczyć z katastrofą klimatyczną – zapowiedział prezydent Warszawy.

Rafał Trzaskowski nie powiedział, co będzie z górnikami, którzy stracą pracę. Kandydat PO chce cofnięcia reformy sądownictwa.

– Na pewno powstrzymam rządzących przed kolejnymi inicjatywami, które będą próbowały upolityczniać sądy – oświadczył Rafał Trzaskowski.

Politolog Michał Siekierka zaznaczył, że potrzebna jest wspólna debata kandydatów.

– Wczorajsze „nie spotkanie” obu prezydentów, bo tak należy to nazwać, nie wniosło nic nowego do polskiej debaty publicznej i też wątpię, aby kogokolwiek zachęciło do poparcia któregokolwiek z kandydatów – stwierdził Michał Siekierka.

Zarówno Andrzej Duda, jak i Rafał Trzaskowski spotykali się we wtorek z mieszkańcami Polski. Od decyzji Polaków zależeć będzie przyszłość pokoleń.

– Ja chcę, żeby Polska dynamicznie się rozwijała, dla nas dorosłych, ale przede wszystkim dla nich – tak jak wokół mnie stoją – dlatego że ja mam poczucie odpowiedzialności przede wszystkim przed nimi – mówił o młodych w Suwałkach Andrzej Duda.

Do urn wyborczych pójdziemy w niedzielę 12 lipca.

 

TV Trwam News

drukuj