fot. PAP/EPA

Niemieckie MSZ przestrzega USA ws. konfliktu z Koreą Północną

Szef niemieckiego MSZ ostrzega Waszyngton przed wywołaniem wojny z Pjongjangiem. Polityk zarzucił Stanom Zjednoczonym „wojenną retorykę” w sporze z Koreą Północną. Jak dodał, amerykańska polityka stałą się nieobliczalna.

Stany Zjednoczone ryzykują bardzo wiele chcąc eskalować konflikt – ocenia dr Mirosław Habowski, politolog. Jak dodaje, w spór mogą włączyć się Chiny, co oznaczałoby wojnę światową.

– Stany Zjednoczone ryzykują bardzo wiele. Gdyby chciały eskalować kryzys do wybuchu wojny, to oznacza automatyczny konflikt z Chinami, które wprost wyraziły stanowisko, że jeżeli Korea Północna sama by zrobiła jakieś działania zagrażające bezpieczeństwu USA to oczywiście oni nie będą się w taki konflikt angażować, a jeżeli miałoby to być tak, że Stany Zjednoczone zaatakują Koreę Północną, to one oczywiście nie pozwolą na tego typu działania. Tak więc dla USA byłby to konflikt z Chińską Republiką Ludową. To byłaby decyzja o wojnie światowej z państwami posiadającymi broń atomową. Mieszkańcy Pentagonu czy Białego Domu mogliby się liczyć z tym, że sami mogą paść ofiarom w ciągu kilkudziesięciu minut takiego konfliktu, oczywiście ze wzajemnością – stwierdził Mirosław Habowski.

Kryzys w relacjach miedzy USA a Koreą Północną jest następstwem przeprowadzonych niedawno przez Pjongjang prób międzykontynentalnych pocisków balistycznych. Ostatnia miała miejsce 28 lipca. Dzień po tym północnokoreański przywódca Kim Dzong Un zaznaczył, że całe terytorium USA jest w zasięgu Korei Północnej.

RIRM

drukuj