Polscy europosłowie apelują o reakcję UE na rosyjskie akty dywersji
W Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbyła się debata nad zagrożeniami dla przestrzeni powietrznej i infrastruktury krytycznej Unii Europejskiej ze strony Rosji i Białorusi. W dyskusji poruszono m.in. sprawę niedawnych aktów dywersji na kolei w Polsce, których według ustaleń śledczych dopuścili się obywatele Ukrainy we współpracy z rosyjskimi służbami.
Polscy europosłowie podczas debaty w Parlamencie Europejskim dotyczącej zagrożeń ze strony Rosji i Białorusi zgodnie przekonywali, że Unia Europejska musi zareagować na rosyjskie akty dywersji. Zwracali m.in. uwagę, że Moskwa testuje, czy Europa jest silna i zjednoczona.
Europoseł Mariusz Kamiński z Prawa i Sprawiedliwości podczas debaty zaznaczył, że reakcja wspólnoty na działania Rosji musi być stanowcza.
– Rosja jest państwem terrorystycznym. Rosjan w tych działaniach wspiera reżim Łukaszenki. Białoruś stała się bazą wypadową dla rosyjskich szpiegów i sabotażystów. Reakcja Unii na akt terroru musi być silna. Komisja ma możliwość bezzwłocznego umieszczenia Rosji i Białorusi w wykazie państw wysokiego ryzyka prania pieniędzy i finansowania terroryzmu. Ponadto Komisja, w porozumieniu z Radą Europejską, powinna pilnie opracować procedurę pokrywania szkód wyrządzonych przez akcje sabotażowe ze środków zamrożonych Rosji po agresji na Ukrainę. Należy również zawiesić ruch wizowy z Białorusią i Rosją, a na zewnętrznych granicach Unii zamknąć przejścia graniczne z tymi państwami – podkreślił Mariusz Kamiński.
W czwartek na marginesie sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu ma się odbyć posiedzenie Komisji Bezpieczeństwa i Obrony. W związku z ostatnimi aktami dywersji w Polsce spotkanie odbędzie się za zamkniętymi drzwiami.
RIRM



