Prof. A. Jabłoński: Postulaty premiera D. Tuska pozbawione są gwarancji formułowania ich w dobrej wierze, chodzi raczej o odwracanie uwagi od nieudolności działań rządu
Przytoczone postulaty pozbawione są gwarancji formułowania ich w dobrej wierze, czy uspokojenia napięć politycznych w Polsce, chodzi raczej o odwracanie uwagi od nieudolności działań rządu, o próbę podważania sensu opozycji i uderzenie w prerogatywy prezydenta oraz o odebranie opinii publicznej prawa do krytyki błędów i wypaczeń władzy – mówił prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog, w felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie Telewizji Trwam.
Polska jest współcześnie poddawana szeregowi zagrożeń wynikających z faktu rosyjskiej agresji na Ukrainę oraz wrogich aktów wobec naszego państwa i jego przedstawicieli, dlatego Polacy oczekują, żeby kwestie bezpieczeństwa zostały wyłączone spod bieżącego sporu politycznego.
– Na te oczekiwania postanowił odpowiedzieć premier Donald Tusk ogłaszając pięć postulatów, które nazwał przykazaniami, skierowanych do obywateli i polityków. Literalnie dotyczą spraw istotnych dla tworzenia politycznych warunków wzmacniania bezpieczeństwa państwa, ale sensy, które są w nich przekazywane mają bardzo przewrotny charakter. Pierwszy z postulatów dotyczy zakazu powtarzania kłamstw rosyjskiej propagandy i zaleca to człowiek, który odpowiedzialny jest za budowanie resetów w międzynarodowych relacjach z Rosją oraz inicjator polityki pojednania z Putinem po tragedii smoleńskiej – podkreślił prof. Arkadiusz Jabłoński.
Jak zauważył, Donald Tusk nie tylko nie sprzeciwiał się kłamstwom rosyjskiego satrapy, ale za swoich rządów, uczynił wiele dla ich powielania w Polsce i na świecie. Natomiast teraz, zakaz powtarzania rosyjskich kłamstw jest dla niego wygodnym narzędziem uznania za nie, każdej krytycznej wypowiedzi wobec niego i jego rządu – dodał felietonista.
– Drugi postulat dotyczy zakazu podważania zaufania do polskiego wojska i do polskich służb tak, aby mogły działać sprawnie. Tyle, że zaufanie to podważane było wielokrotnie przez ludzi związanych z Koalicją Obywatelską, gdy za rządów Prawa i Sprawiedliwości krytykowali żołnierzy i funkcjonariuszy, którzy podejmowali działania chroniące granicę przed atakami nielegalnych migrantów, sterowanych przez rosyjskie i białoruskie służby. Teraz, gdy na czele służb i wojska stoją skompromitowani i często niekompetentni przełożeni, zajmujący się zwalczaniem opozycji, to postulat nie podważania zaufania, to narzędzie ochrony przed oskarżeniami opinii publicznej. Nikt nie wątpi w polskich żołnierzy i funkcjonariuszy, ale nie są oni tożsami ze swoimi narzuconymi politycznie zwierzchnikami – akcentował gość Telewizji Trwam.
Socjolog ocenił, że najbardziej kuriozalny charakter ma trzeci postulat, zgodnie z którym nie należy osłabiać państwa sabotażem legislacyjnym, w tym współczesnym liberum veto.
– Niedwuznacznie odnosi się to do jednej z głównych prerogatyw Prezydenta, jakim jest kontrola procesu legislacyjnego przez możliwość zablokowania niekorzystnych dla Polaków ustaw. Premier umożliwiający sabotaż legislacyjny, polegający na wprowadzaniu zasadniczych zmian w państwie rozporządzeniami i uchwałami, odnosi to do gwarantowanej konstytucyjnie władzy Prezydenta – tłumaczył prof. Arkadiusz Jabłoński.
Czwarty z postulatów zabrania podważania jedności europejskiej i zaleca opowiedzenie się za silnym zachodem, a nie wschodem.
– Ostatni z postulatów nakazuje stanie po stronie Ukrainy w wojnie z Rosją i to bez żadnego ale. Zapomina jednak dodać, że Polacy powinni przede wszystkim stać po stronie Polski, a pomoc Ukrainie traktować jako gwarancję bezpieczeństwa własnego kraju. Tutaj konieczne jest ale. Nie na rzecz Rosji, ale w obronie polskich interesów – zaznaczył felietonista.
Przytoczone postulaty pozbawione są gwarancji formułowania ich w dobrej wierze, czy uspokojenia napięć politycznych w Polsce, chodzi raczej o odwracanie uwagi od nieudolności działań rządu, o próbę podważania sensu opozycji i uderzenie w prerogatywy prezydenta oraz o odebranie opinii publicznej prawa do krytyki błędów i wypaczeń władzy, jest to także niebezpieczna przygrywka do eskalacji różnych przyszłych działań, które skierowane będą wobec przeciwników politycznych, którzy nie zastosują się do tych postulatów – zakończył prof. Arkadiusz Jabłoński.
radiomaryja.pl



