fot. PAP/Rafał Guz

Polityczny koniec Polski 2050?

Szymon Hołownia nie będzie już przewodniczącym swojego ugrupowania. Zabiega o stanowisko w ONZ. To polityczny koniec Polski 2050 – wskazuje opozycja.

Polska 2050 będzie miała nowego przewodniczącego. Założyciel partii – marszałek Sejmu, Szymon Hołownia – postanowił zrezygnować z wewnątrzpartyjnych wyborów.

– Podjąłem decyzję, że nie będę ubiegał się w styczniowych wyborach o funkcję przewodniczącego Polski 2050 – oświadczył Szymon Hołownia.

Marszałek sam przyznał, że wiąże się to m.in. z przyszłymi wyborami parlamentarnymi.

– Czujemy już to, że zbliża się 2027 rok i czas rozliczenia się z Polkami i Polakami – mówił założyciel Polski 2050.

Powyższą wypowiedź można odbierać jako próbę ucieczki od odpowiedzialności za działania obecnej koalicji rządowej i notowania samej Polski 2050. Według sondaży ugrupowanie Szymona Hołowni nie przekracza obecnie nawet progu wyborczego.

– To już będzie równia pochyła i oni też o tym wiedzą – stwierdził Mariusz Gosek, poseł PiS.

Polityczne znaczenie lidera Polski 2050 będzie mniejsze już w listopadzie, kiedy to zgodnie z umową koalicyjną Szymon Hołownia przestanie być marszałkiem Sejmu. Partia rekomenduje go na wicemarszałka.

– Szymon Hołownia jest najlepszym marszałkiem Sejmu od wielu, wielu lat. Warto byłoby, żeby wykorzystywał to doświadczenie i wiedzę także jako wicemarszałek Sejmu – powiedział Sławomir Ćwik, poseł Polski 2050.

Ale – jak przyznaje sam lider partii – głosowanie w tej sprawie w Sejmie wcale nie jest formalnością.

– Głosowania personalne w Sejmie to jest nieprzewidywalny żywioł. To nie jest kwestia ustawy, to jest kwestia tego, czy ci osoba pasuje czy nie, a więc wtedy może się wydarzyć wszystko. Biorę pod uwagę również negatywną decyzję Izby w tej sprawie – mówił marszałek Sejmu.

A to dlatego, że w koalicji rządowej rosną napięcia na linii Polska 2050 – Platforma Obywatelska. Po ostatnim głosowaniu nad prezydenckim projektem ustawy o Centralnym Porcie Komunikacyjnym, który poparła część posłów Polski 2050, premier Donald Tusk oczekiwał wyjaśnień.

– Będę bardzo ciekaw wyjaśnień czy stanowiska, ale nie ukrywam, że z mojego punktu widzenia to jest zły znak ze strony Polski 2050 i marszałka Hołowni – podkreślił szef rządu.

Marszałek Sejmu tłumaczył, że projekt miał trafić do komisji.

– Z nikim nie umawiałem się na wojnę plemienną i takiej z nikim nie zamierzam toczyć – wskazał Szymon Hołownia.

Politolog Damian Kulesza przypomniał, że z założenia Polska 2050 miała być alternatywą zarówno dla rządów Prawa i Sprawiedliwości, jak i Platformy Obywatelskiej.

– Z jednej strony kreować wartości konserwatywne, a z drugiej strony flirtowała z narracją liberalną. Na dzień dzisiejszy Polska 2050 ugrzęzła w politycznej próżni – akcentował politolog.

Etyk, filozof polityki, prof. Zbigniew Orbik zwrócił uwagę, że po wyborach prezydenckich rozpadła się Trzecia Droga – koalicja Polski 2050 i PSL, i to wtedy też pojawił się poważny spór między Szymonem Hołownią a Koalicją Obywatelską.

– Kiedy wielu prominentnych polityków Koalicji Obywatelskiej kwestionowało wynik wyborów prezydenckich i zwycięstwo Karola Nawrockiego, wówczas Szymon Hołownia sprzeciwił się tym nastrojom, uznał, że on przyjmie przysięgę prezydencką. To był moment zwrotny – podkreślił prof. Zbigniew Orbik.

Choć zgodnie z umową koalicyjną lider Polski 2050 ma zostać wicemarszałkiem Sejmu, to jednocześnie Szymon Hołownia ubiega się o zagraniczne stanowisko – komisarza ONZ ds. uchodźców.

– Korozja tej partii zakończy się odejściem Szymona Hołowni, który planuje uciec na ciepły stołek za granicę – wskazał poseł PiS, Sebastian Łukaszewicz.

Podobnie zrobił premier Donald Tusk u schyłku swoich rządów w 2014 roku, kiedy to na rok przed wyborami parlamentarnymi wyjechał do Brukseli na unijne stanowisko.

 

TV Trwam News

drukuj