PAP/Marcin Obara

Turcja: marszałek S. Hołownia spotkał się z polskimi żołnierzami w bazie lotniczej Incirlik

Marszałek Sejmu, Szymon Hołownia, spotkał się w piątek z żołnierzami Polskiego Kontyngentu Wojskowego stacjonującego w bazie lotniczej Incirlik. Jesteśmy naprawdę dumni z tego, że mamy żołnierzy, którzy służą tak sprawnie w międzynarodowym środowisku – powiedział.

Jednostka w ramach misji NATO zajmuje się monitorowaniem bezpieczeństwa w basenie Morza Czarnego i Morza Śródziemnego. Marszałek zwrócił uwagę, że jest to bardzo ważna placówka dla NATO, położona w bezpośrednim sąsiedztwie baz rosyjskich w Syrii.

„Wiąże się to ze specyficznym charakterem służby tutaj. Wszystkie działania żołnierzy są na bieżąco monitorowane przez przeciwnika. Wymaga to wielkiej ostrożności, olbrzymiej świadomości sytuacyjnej i bardzo dużej odpowiedzialności” – mówił marszałek w rozmowie z dziennikarzami.

Dziękował żołnierzom i pracownikom cywilnym kontyngentu za ich służbę w tak trudnym i wymagającym miejscu. Zwrócił jednocześnie uwagę, że nasze siły zbrojne są coraz bardziej znaczącym elementem w różnego rodzaju międzynarodowych związkach taktycznych NATO.

Podczas wizyty w bazie lotniczej Incirlik Hołowni został zaprezentowany jeden z bezzałogowych statków powietrznych, które oferuje turecki przemysł obronny – TAI Anka. Podczas późniejszej rozmowy z dziennikarzami marszałek wyraził nadzieję, że po tej wizycie współpraca Polski z tureckim przemysłem obronnym przyspieszy i podkreślił, że rozmawiał na ten temat zarówno z prezydentem, ministrem spraw zagranicznych i przewodniczącym parlamentu Turcji, jak i z wicepremierem, szefem MON, Władysławem Kosiniakiem Kamyszem.

„Bardzo potrzebujemy bezzałogowych statków powietrznych, różnego rodzaju wiedzy i sprzętu” – mówił.

Marszałek Sejmu zapewnił także, że cel tej wizyty został osiągnięty.

„Daliśmy bardzo jasny sygnał Turkom, że zależy nam na współpracy, powiedzieliśmy dokładnie, o co nam chodzi, zwróciliśmy uwagę na rzeczy, które w naszej ocenie należy rozwiązać. Oni powiedzieli nam o tym, jak oni widzą sytuację” – powiedział.

Wyraził przy tym nadzieję, że jeszcze w tym roku podpisana zostanie umowa o współpracy obronnej Polski i Turcji.

Szymon Hołownia odniósł się również do zarzutów, że jego wizyta w Turcji budzi spore kontrowersje, m.in. z uwagi na wizerunek prezydenta Turcji.

Marszałek zaznaczył, że Polska i Turcja są w Sojuszu Północnoatlantyckim, co jest zobowiązaniem do współpracy w kwestii bezpieczeństwa i obronności.

„Meandry polityki wewnętrznej tureckiej są rzeczywiście czasami zawiłe, a czasami trudno zrozumiałe, (…) ale trzeba pamiętać, że to jest państwo Turków i oni rządzą się tak, jak chcą. Możemy mieć kłopot z tymi czy innymi zachowaniami według naszych standardów, natomiast musimy szanować, że to jest demokratyczna wola narodu tureckiego” – powiedział, podkreślając, że w Turcji wybory się wygrywa, a nie fałszuje.

„Tak zdecydowało tureckie społeczeństwo, jesteśmy zobowiązani okazać szacunek temu wyborowi. I ja od samego początku mówiłem prezydentowi, szefowi parlamentu i ministrowi spraw zagranicznych, że są rzeczy, w których się nie zgadzamy, i są rzeczy, co do których się zgadzamy. Te, co do których się zgadzamy, to bezpieczeństwo i to, że kwestia wojny na Ukrainie powinna zostać jak najszybciej rozwiązana. Tu mamy różne pomysły i ścieżki na to, jak powinna zostać rozwiązana, ale nie ma wątpliwości co do tego, kto jest dobry, kto jest zły w tym konflikcie” – mówił Hołownia.

Marszałek Sejmu przyznał, że nie rozumie wszystkich decyzji prezydenta Erdogana.

„Oczywiście, że nie rozumiem, i oczywiście, że niektóre mogą budzić nasz polski wewnętrzny sprzeciw, bo mamy inne standardy. Natomiast to jest prezydent Turcji, jako głowie państwa powinienem okazać mu szacunek i Rzeczpospolita okazuje mu szacunek” – powiedział.

Przypomniał również, że Polska wspiera aspiracje europejskie Turcji.

Wizyta marszałka Sejmu, Szymona Hołowni, w Turcji trwała trzy dni. Hołownia spotkał się m.in. z prezydentem Recepem Erdoganem, przewodniczącym Wielkiego Zgromadzenia Narodowego Turcji Numanem Kurtulmuşem oraz z ministrem spraw zagranicznych tego kraju Hakanem Fidanem. Ostatnim punktem wizyty było spotkanie z żołnierzami w Bazie Lotniczej Incirlik.

PAP

drukuj