Politycy o proteście „Solidarności”
Premier publikuje zdjęcie jednego z transparentów i oskarża Prawo i Sprawiedliwość o wyprowadzanie Polski z Unii Europejskiej. Prezes PiS-u, Jarosław Kaczyński, podkreśla, że jego ugrupowanie dołącza do związkowców w ich sprzeciwie wobec Zielonego Ładu.
Pod pojęciem Zielonego Ładu „Solidarność” dostrzega całą politykę klimatyczną Unii Europejskiej, która zmierza do neutralności klimatycznej, ale nie poprzez równowagę między emisją i pochłanianiem, ale neutralność rozumie jako likwidację paliw kopalnych, w tym węgla i gazu.
– W sprawie Zielonego Ładu ja większego sporu na polskiej scenie politycznej dzisiaj nie widzę – stwierdził marszałek Sejmu, Szymon Hołownia.
Sporu nie ma, gdy pada pytanie o to, czy budować atom, czy Polska powinna przejść transformację, ale spór jest, jak powinna ta transformacja wyglądać, jakie powinno być jej tempo, kto ma za nią płacić i ile. Choć politycy koalicji rządzącej za politykę klimatyczną winią PiS, to po wyborach z ust wiceminister Urszuli Zielińskiej padły słowa o redukcji emisji o 90 proc. do 2040 roku. Natomiast marszałek Szymon Hołownia, gdy marszałkiem jeszcze nie był, mówił o zamknięciu Turowa w reakcji na polityczną decyzję TSUE.
– Zaprosiłem pana marszałka do Turowa, żeby rozmawiać o Turowie, bo nie raz pan marszałek wypowiadał się, że trzeba wykonać wyrok TSUE. My chcemy przekonać pana marszałka, że Turów się rozwija, daje 8 proc. polskiej energii – podkreślił Piotr Duda, przewodniczący NSZZ „Solidarność”.
„Solidarność” zaniosła do marszałka Sejmu swoją petycję, gdy w sobotę protestowała w Warszawie. Celem związku jest co najmniej rewizja Zielonego Ładu.
– W obecnym kształcie jest niedopuszczalny dla nas i nie wyrazimy na to zgody, będziemy walczyć – zapowiedział Piotr Duda.
W lutym poseł Anna Maria Żukowska z Lewicy mówiła, że Zielony Ład jest korzystny dla rolników. Podobne słowa można było usłyszeć od wiceminister Urszuli Zielińskiej, która do Sejmu weszła z list Platformy Obywatelskiej. Trudno dziś jednak znaleźć polityków chcących podpisać się pod Zielonym Ładem – zwłaszcza, gdy trwa kampania.
– W sprawie Zielonego Ładu jesteśmy również sceptyczni w tej formule, która jest – przekonywał europoseł Lewicy, Robert Biedroń.
Dyrektywa budynkowa – Robert Biedroń głosuje za. W marcu tego roku Robert Biedroń mówił: „Zielony Ład jest korzystny dla rolników, a ich protest wynika z niezrozumienia”.
Gdy w piątek protest odbywał się na ulicach Warszawy, premier postanowił użyć jednego z transparentów.
„PiS już nie ukrywa swoich zamiarów. Bo chyba nikt nie wierzy, że to rolnicy chcą wyjść z Unii i systemu dopłat” – napisał na portalu X premier Donald Tusk.
PiS już nie ukrywa swoich zamiarów. Bo chyba nikt nie wierzy, że to rolnicy chcą wyjść z Unii i systemu dopłat. Ten transparent z dzisiejszej manifestacji dobrze definiuje istotę wyborów. pic.twitter.com/PEYpOziDH9
— Donald Tusk (@donaldtusk) May 10, 2024
Szef rządu mówił, że to unijny komisarz, Janusz Wojciechowski, chwalił się Zielonym Ładem – i tak było. Ale przecież były też głosowania w Parlamencie Europejskim, gdzie przyjmowane były dyrektywy, a dzisiaj jest poszukiwanie przewodniczącej Komisji Europejskiej, by znaleźć jej polityczne poparcie przed wyborami. Dlatego Jarosław Kaczyński – choć i jemu wytykane są słowa z przeszłości o ryzyku, cenie, ale i kierunku do przodu – wskazał, że Zielony Ład nie powstał z myślą o polskich interesach.
– Po to, żeby realizować różne interesy, różne ideologie, ale te interesy nie są polskie – zwrócił uwagę Jarosław Kaczyński.
Politycy PiS-u wzięli udział we wczorajszej manifestacji.
– Jako zwykli obywatele, nie jako partia polityczna – przekonywał prezes partii.
Na proteście nie przemawiał żaden z polityków.
TV Trwam News



