Europejski mechanizm SAFE. Prof. R. Piotrowski: Tego nie da się pogodzić z Konstytucją RP
Czy europejskie mechanizmy finansowe mogą prowadzić do utraty kontroli nad wojskiem? Prof. Ryszard Piotrkowski – gość poniedziałkowego „Polskiego Punktu Widzenia” w TV Trwam nie ma wątpliwości: program SAFE budzi poważne zastrzeżenia konstytucyjne, a jego skutki mogą wykraczać daleko poza kwestie finansowe. W grę wchodzi także suwerenność państwa.
Konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego wskazuje, że granice integracji europejskiej są w polskim systemie wyraźnie określone. Jak przypomina profesor Ryszard Piotrowski, orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego jednoznacznie wyklucza możliwość oddania kontroli nad siłami zbrojnymi podmiotom zewnętrznym.
– Ten program […] jest nie do pogodzenia z artykułem 90. konstytucji, który stanowi, że Rzeczpospolita może przekazać organizacji międzynarodowej kompetencje organów władzy państwowych w niektórych sprawach. I teraz pytanie, co znaczy w niektórych. Odpowiedź na to pytanie została udzielona przez Trybunał Konstytucyjny […]. Ten wyrok z 11 maja 2005 roku dotyczył zgodności z Konstytucją RP Traktatu z Lizbony. I w tym wyroku powiedziano, że to przekazanie nie może dotyczyć przekazania kompetencji składających się na istotę suwerenności. W tym wyroku z 24 listopada 2010 roku – bo z 2005 był wyrok wcześniejszy, który przyjął podobną perspektywę, mianowicie, że organy państwa nie mogą tak działać, jakby konstytucja nie obowiązywała. Natomiast w tym wyroku z 2010 roku powiedziano, że zasada zachowania suwerenności w procesie integracji europejskiej wymaga respektowania granic przekazania kompetencji i przekazanie kompetencji nie jest możliwe w zakresie władzy nad armią, w szczególności nad armią, nad siłą niebezpieczeństwa. W związku z tym to – co jest związane z tą instytucją, z tą pożyczką – to prowadzi do przekazania władzy nad armią Komisji Europejskiej i Radzie Europejskiej, ponieważ przewidziano w rozporządzeniu dotyczącym tego kredytu, przewidziano, że będzie stosowana tak zwana zasada warunkowości – zauważa gość „Polskiego Punktu Widzenia”.
To właśnie wspomniany mechanizm warunkowości budzi szczególne obawy.
– Może się okazać, że te środki nie będą nam przekazane i że w ten sposób kontrolę nad armią przejmie Komisja Europejska. Co więcej, my mamy przecież zasadę cywilnej i demokratycznej kontroli nad armią. To jest artykuł 26. Konstytucji RP. To oznacza, że nie Komisja Europejska ma tę kontrolę sprawować, ale władze polskie wybrane stosownie do procedur demokratycznych. Wreszcie też konstytucja stanowi, że prezydent jest najwyższym zwierzchnikiem sił zbrojnych, co jest rozumiane w ten sposób, że nie może podlegać żadnemu innemu zwierzchnictwu. Ponadto Rada Ministrów sprawuje kierownictwo w dziedzinie obronności. To też wyklucza sytuację, w której Rada Ministrów byłaby tutaj podległa organom zewnętrznym – dodaje.
W praktyce oznaczałoby to sytuację, w której decyzje dotyczące bezpieczeństwa państwa byłyby pośrednio uzależnione od zewnętrznych ocen polityczno-prawnych.
Prof. R. Piotrowski odniósł się także do głośnego wyroku dotyczącego uznawania zagranicznych tzw. małżeństw jednopłciowych. W jego ocenie sądy nie mogą wkraczać w kompetencje ustawodawcy.
– Sąd nie może zmieniać Konstytucji RP […]. W Polsce źródłem prawa są ustawy. Tymczasem ustawa, kodeks rodzinny i opiekuńczy jasno o tym mówi, co jest małżeństwem. Ponadto prawo o aktach stanu cywilnego również. Wobec tego nie ma w naszych konstytucyjnych warunkach przestrzeni do tego, żeby urzędnik coś robił w rezultacie rozstrzygnięcia nieopartego na prawie, to znaczy na ustawie, tylko na orzeczeniu sądu – mówi.
W ocenie konstytucjonalisty mamy do czynienia z kumulacją procesów, które mogą prowadzić do przesuwania kompetencji poza demokratyczną kontrolę państwa.
radiomaryja.pl



