fot. facebook.com/straznarodowaPL

Policja wyjaśnia, czy podczas akcji zawieszenia baneru Strajku Kobiet na krzyżu na Giewoncie doszło do złamania prawa 

Policja wyjaśnia, czy podczas akcji zawieszenia wielkiego baneru Strajku Kobiet na krzyżu na Giewoncie doszło do złamania prawa. Do profanacji doszło w niedzielę. Na całej szerokości 5,5 m ramion zabytkowej konstrukcji aktywistki rozwiesiły wielki baner z hasłem „Przemoc domowa to nie tradycja”. Po sfotografowaniu baneru został on ściągnięty z krzyża.  

Zakopiańska policja informuje, że ewentualnie postępowanie będzie prowadzone pod kątem obrazy uczuć religijnych oraz przepisów dotyczących ochrony zabytków.

https://www.facebook.com/straznarodowaPL/posts/121860386385020

Teolog ks. dr Janusz Chyła wskazuje, że organizatorom rozwieszenia banera na krzyżu mogło chodzić o sprofanowanie tego miejsca lub zranienie chrześcijan. Zwraca uwagę, że ta sytuacja może stanowić mobilizację do modlitwy za tych, którzy nie znają sensu krzyża.

– Osoby, które próbują wykorzystać krzyż do zranienia ludzi wierzących, jednocześnie – pewnie tego nie wiedzą, ale jako człowiek wierzący mam świadomość – Chrystus i te osoby otacza swoją miłością i swoim miłosierdziem. Dla mnie, jako człowieka wierzącego, jest to na pewno inspiracja do jeszcze gorliwszej modlitwy w intencji tych, którzy Jezusa, Jego miłosierdzia i sensu Krzyża nie poznali – podkreśla ks. dr Janusz Chyła.

https://www.facebook.com/straznarodowaPL/posts/121446643093061

Profanacje symboli chrześcijańskich oraz kościołów towarzyszą protestom przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego ws. tzw. przesłanki eugenicznej.

22 października trybunał  orzekł, że przepis zezwalający na zabicie dziecka poczętego w przypadku podejrzenia ciężkiej choroby jest niezgodny z ustawą zasadniczą.

RIRM

drukuj