fot. PAP

Polacy obwiniani za bezrobocie w Holandii

Wicepremier Holandii wini Polaków za wzrost bezrobocia – podaje jeden z dzienników. Kraj ten szuka sposobu na walkę ze wzrostem bezrobocia wśród swoich obywateli. Przedstawiciele rządu jako przyczynę wzrostu tego wskaźnika typują emigrantów, których z samej Polski przybyło ok. 100 tysięcy.

Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk nie jest zaskoczona takim działaniem holenderskiego wicepremiera i przedstawiciela partii lewicowej. Wynika to przede wszystkim z priorytetu dbałości w dobie kryzysu o własnych obywateli – zaznacza.

– Dbają o swoje interesy narodowe. Jeżeli nasilają się kryzysowe sytuacje, przedstawiciele rządu innych państwa nie mają skrupułów, żeby chronić swój rynek pracy. To tylko my jesteśmy tacy naiwni; czy nasz rząd, który uważa, że my mamy głosić ideały Unii Europejskiej jak i mówić o solidarności zapominając o naszym interesie. Rzeczywiście, to nie jest wina Polaków, bo na tym polegała Unia Europejska i przepływ siły roboczej, żeby ona następowała – mówi poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk.

Holendrzy chcą, by to Komisja Europejska udostępniła odpowiednie narzędzia do walki z bezrobociem rozumianej jako przyrost emigrantów.

Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk podkreśla, że takie uderzenie w polskich pracowników zagranicą powinno spotkać się z odpowiedzią premiera Donalda Tuska, również na forum europejskim.

– 2,5 miliona osób, które wyjechało za pracą to jest właśnie świadectwo i wizytówka obecnego rządu. Kiedyś straszono polskim hydraulikiem, różnymi innymi fachowcami, siłą roboczą, która z Polski wyjeżdżała właśnie też broniąc swoich rynków pracy, ale to nie znaczy, że my mamy bezczynnie stać i nie reagować. Oczywiście należy reagować, dlatego że jeżeli akurat w tym momencie spotykamy się z taką obstrukcją, to właśnie na forum Unii Europejskiej premier i nasi politycy rządzący obecnie, powinni interweniować i absolutnie przeciwstawiać się takim stwierdzeniom- dodaje poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk.

Obecnie bezrobocie w Holandii sięga siedmiu procent. Mimo, że to wciąż poniżej jedenastoprocentowej średniej unijnej, Holendrzy przestali być krajem o najniższym odsetku bezrobocia wspólnoty.

RIRM

drukuj